Uprzedzenia

Natanael (u innych Ewangelistów Bartłomiej) jest uprzedzony co do mieszkańców Nazaretu i nie wierzy, żeby jakieś dobro mogło stamtąd pochodzić. Dlatego początkowo odrzuca propozycje Filipa, by poznać Jezusa.

Myślę, że rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo uprzedzenia wpływają na nasze codzienne zachowania i wybory. Pochodzą one z wychowania, kultury, wiedzy historycznej, opinii innych, negatywnych doświadczeń i (chyba najczęściej w dzisiejszych czasach) z przekazów medialnych. To one bardzo utrudniają nam obiektywne poznanie innych osób.

Natanael daje się przekonać Filipowi dwoma słowami: „chodz i zobacz”. Przekonaj się osobiście, zadaj sobie trud poznania, zdobądź się na osobiste spotkanie z synem Józefa z Nazaretu. Co sprawiło, że Natanael dał się namówić na poznanie Jezusa? Dla świętego spokoju, żeby mi kiedyś tego nie wypominał? Może, żeby zrobić przyjemność Filipowi? A może przemogła w nim ciekawość, kim może się okazać Jezus? Ewangelista nie opisuje dlaczego Jezus nazwał go „Izraelitą bez podstępu” i co zdarzyło się pod figowcem. Jezus udowadnia Natanelowi, że zna go „od podszewki”, że wie o nim wszystko.

Może się zdarzyć i w moim życiu, że mam uprzedzenia, co do niektórych osób. Może nie chce wziąć udziału we mszy świętej sprawowanej przez takiego lub innego kapłana. Może mam argumenty „na nie”, żeby nie jechać na proponowane mi dni skupienia, rekolekcje, czy pielgrzymkę. A może właśnie wtedy spotka mnie Jezus i tak mnie zaskoczy, tym co do mnie powie, że zmieni to całkowicie moje życie? 

Chodź i zobacz. Wyzbądź się uprzedzeń. Amen.

Ks. Witold Kuman MS