Kiedy wreszcie przestaniem szukać obcych cywilizacji a zaczniemy szukać jedności na globie ziemskim? Ile jeszcze wojen potrzeba, abyśmy zrozumieli, że czerpiemy bogactwa z jednego źródła – Ziemi? Ile jeszcze czasu potrzeba, abyśmy dostrzegli potencjał zjednoczenia różnorodności w celu przywrócenia godności każdej istoty ludzkiej przychodzącej na świat.
Mędrcy ze Wschodu reprezentują mądrość człowieka, która jest w stanie dostrzec znaki prowadzące do Boga i to nie jakiegoś boga, ale Boga Prawdziwego, który stworzył nas wszystkich. Kiedy wreszcie egoizm ulegnie altruizmowi i dobrostan wszystkich weźmie górę nad dobrostanem jednostki?
To są ciągle te same pytania i te same działania. Pomysły są, na przykład projekt Unii Europejskiej, Federacji Stanów w Ameryce. Ale zło też się potrafi jednoczyć i dlatego istnieją ciągle systemy zjednoczone siłą z legalnym gwałceniem praw ludzkich.
Niech dzisiejsza uroczystość uprzytomni przynajmniej nam, katolikom, że Bóg nie jest tylko naszą własnością, Matka Boża nie okrywa płaszczem tylko Polaków i mądrość ludzi nie pochodzi tylko z narodu żydowskiego.
To jest Bóg wszechświata, który zajmuje się WSZYSTKIM, co istnieje ale jednak nie obawia się skupić swojego największego zatroskania na ZIEMSKIM globie.
Przynajmniej jesteśmy jeszcze razem na tej samej planecie.
A jeżeli tak, to jest nadzieja, że zmądrzejemy i oprzemy się pokusie dominacji nad innymi ludźmi i wszyscy razem kiedyś staniemy przed Bogiem w zgodzie, zanim nastąpi Sąd Ostateczny.
Mędrcy wrócili do domu INNĄ DROGĄ, nie tą, którą im wytyczył Herod.
Czyli, jest nadzieja, że my też znajdziemy tę „inną drogę”.

ks. Karol Porczak MS


