Arcykapłan i starsi ludu to przedstawiciele Sanhedrynu, rady żydowskich przywódców w Jerozolimie. Te dwie grupy wkrótce będą prowadzić sprawę przeciwko jezusowi, spiskując w celu doprowadzenia do Jego śmierci. Tutaj są oburzeni Jego działaniami z poprzedniego dnia, które podważyły ich rolę jako rządców świątyni i religijnych przywódców. Oni byli świadkami tego, jak popularny nauczyciel z Galilei wkracza do ich miasta, a tłumy pozdrawiają Go jak króla. Widzieli jak zakłóca kult ofiarniczy i symbolicznie zapowiada zniszczenie świątyni, sugerując, że ma większą władzę nad świątynią niż oni. Czując się zagrożeni, pytają Go publicznie : „Jakim prawem to czynisz? I kto dał Ci tę władzę?” Te pytania maja złapać Jezusa w pułapkę, albo przyzna się, że Jego władza nie jest od Boga, albo stwierdzi że pochodzi od Boga, co pozwoliłoby oskarżyć Go o bluźnierstwo. Jezus odpowiada pytaniem: ”Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi ?” Pytanie stawia władze świątynne w niezręcznej sytuacji. Próbując uratować twarz, odpowiadają: „Nie wiemy”. Jezus sugeruje w nim, że istnieje ciągłość między działalnością Jana
i Jego własną: tak jak władza Jana pochodziła od Boga, tak jest i w Jego przypadku.



