Wierność w małym, skarb w wieczności

„Nie bogactwo jest złe, lecz złe jest jego niewłaściwe użycie.

Mamona to imię demona, który zniewala dusze przez obietnicę bezpieczeństwa”

św. Jan Chryzostom (Homilie o Ewangelii Mateusza, 21,3).

Fragment Ewangelii według św. Łukasza (16,9–13) stanowi zakończenie przypowieści o nieuczciwym rządcy. Jezus używa jej, by pokazać, że sposób, w jaki człowiek obchodzi się z dobrami doczesnymi, odkrywa jego serce i przygotowuje go na dobra wieczne. Kontrast między Bogiem a mamoną wyraża głęboką prawdę duchową: nikt nie może opierać swojego życia jednocześnie na zaufaniu do Boga i do bogactwa.

Dobra materialne same w sobie nie są złe — stanowią dar Ojca, przeznaczony do dzielenia się z braćmi. Człowiek staje się wierny w tym, co małe, gdy używa tego, co posiada, w duchu miłości i służby. Jeśli jednak bogactwo staje się celem, a nie narzędziem dobra, przemienia się w siłę niszczącą wspólnotę. Wtedy to, co powinno budować braterstwo, staje się źródłem podziału, zazdrości i przemocy. „Mamona” oznacza to, w czym człowiek pokłada zaufanie — bogactwo, bezpieczeństwo, stabilność. Dlatego Jezus przeciwstawia ją Bogu, bo obie rzeczywistości domagają się całkowitego oddania. Życie oparte na posiadaniu czyni człowieka niewolnikiem rzeczy; życie oparte na darze czyni go wolnym dzieckiem Boga.

Ewangelia prowadzi nas ku miłosierdziu jako nowemu prawu. To ono porządkuje wszystkie relacje — od gospodarowania dobrami po więzi rodzinne. Wierność w rzeczach małych (pieniądzach, majątku, czasie) przygotowuje serce do wierności w tym, co wielkie: w miłości Boga i bliźniego.

Świat, który nie potrafi dzielić się dobrami, popada w wojnę i niesprawiedliwość. Jezus wzywa, by „czynić sobie przyjaciół niegodziwą mamoną” — czyli używać dóbr w taki sposób, by stawały się miejscem spotkania, pojednania i braterstwa. Kto tak czyni, ten gromadzi skarb w niebie: nie rzeczy, lecz więzi miłości.

Dla świętego Jana Chryzostoma mamona to nie tylko majątek, ale duchowa siła, która domaga się czci jak bóstwo. Człowiek, który jej służy, traci wolność, ponieważ staje się niewolnikiem własnych pragnień i lęków. Prawdziwa mądrość polega na tym, by bogactwo uczynić sługą miłości, nie panem serca. Ten, kto rozdaje, nie traci — przeciwnie, zyskuje prawdziwe bezpieczeństwo w Bogu, który jest źródłem wszelkiego dobra. Słowa Jezusa: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie” nie są jedynie moralnym ostrzeżeniem, lecz zaproszeniem do nawrócenia serca. Chodzi o wybór zaufania: czy nasze życie oprzemy na Bogu, który daje wszystko darmo, czy na dobrach, które dają tylko pozór bezpieczeństwa. Kto wiernie używa tego, co doczesne, w duchu daru i miłosierdzia, już teraz uczestniczy w życiu wiecznym — w komunii z Ojcem i braćmi.

Panie Jezu, Ty, który byłeś bogaty, a stałeś się ubogim, aby nas ubogacić swoim życiem — uwolnij nasze serca od przywiązania do rzeczy przemijających. Naucz nas używać dóbr tego świata z wdzięcznością i w duchu dzielenia się, aby wszystko, co posiadamy, służyło miłości i braterstwu. Niech Twoje słowo uczyni nas wiernymi w tym, co małe, abyśmy mogli otrzymać to, co prawdziwe i wieczne: bycie dziećmi Boga i braćmi dla siebie nawzajem.

ks. Jacek Pawłowski MS