Dramatyczne przedstawienie króla Baltazara, szyderczo używającego poświęconych naczyń ze świątyni jerozolimskiej w czasie swojej rozpasanej uczty, to przykład kogoś, kto nie liczy się z Bogiem i jest praktycznym ateistą: na przekór sumieniu robi wszystko, żeby zniszczyć, zepsuć, oszkalować możliwie najdotkliwiej Tego, którego czczą INNI. W dzisiejszym czytaniu okazuje się, że takie postępowanie w końcu znajduje swój kres z możliwym szczęśliwym zakończeniem, ale nie mającym miejsca. Mimo trafnej interpretacji widzenia piszącej ręki, przez Daniela, król nie skorzystał z tego ostatniego ostrzeżenia. Tej samej nocy został zabity – bez pojednania i przyjęcia prawdy o tym, że jest w mocy Kogoś, którego wyśmiewał.
Takie postawy są wszechobecne i dzisiaj. Na przeciw nim Dobra Nowina stawia tych, którzy uwierzyli w Słowo Boże i przyjęli Jezusa jako Mesjasza i Zbawiciela. Ten – umierając na Krzyżu za wszystkich, zmartwychwstał dla wszystkich, i obiecując ponadto każdemu swoje wsparcie do samego końca świata ziemskiego – liczy na wprowadzenie w życie przez Jego wyznawców tej postawy, którą sam reprezentował: ciągłego dążenia pod prąd ludzkiego zepsucia i oporu wobec łaski ze wzrokiem utkwionym w niebo.
Ten ruch można porównać do statku przemierzającego morze i pługa orzącego pole. Gdy się poruszają rozpychają (czytaj: zmieniają) otoczenie: wodę przez statek, i ziemię przez pług. Statek przewozi olbrzymie towary; pług urzyźnia ziemię pod zasiew. Fale i skiby to prześladowania i krytyka, opór i niezadowolenie, bezczelność i pycha, które nie są atrybutami Królestwa, ale świata grzechu i zepsucia. Pług-Ewangelizacja i Statek-Kościół to rzeczywistości opatrznościowo przez Boga zamierzone i mają swój doniosły cel: obdarzyć każdego człowieka życiem w wieczności z Bogiem.
Taka jest Ewangelia i jej zwiatuni: chrześcijanie. To oni mają za zadanie nieść życie i ocalenie wszystkim tym, którzy w Słowo Boga w Jezusie – wcielonym Synu Bożym – uwierzą.
Fale pozostawione z tyłu statku i skiby pokładane przez pług to obraz ruchu PRAWDY o życiu wiecznym z Bogiem, przeciwko fałszowi, grzechowi, rozpuście i pysze, które się ujawniają po drodze i ogólnie mają nazwę zbiorczą: prześladowania.
Taka zwyczajna, codzienna, rzeczywistość każdego prawdziwie wierzącego naśladowcy Chrystusa …
… ale tylko do końca świata!

ks. Karol Porczak MS


