Jezus celowo wybiera szabat, aby uzdrowić kobietę. Znał ją już 18 lat, że była w niemocy. Wiedział, że cierpi i po ludzku była skazana na trwanie w tym stanie aż do śmierci. Dlaczego wybrał dzień świąteczny, aby ją uzdrowić? Przede wszystkim dlatego, aby wskazać na ten dzień jako specjalną okazję, w której Bóg pragnie człowiekowi przyjść z pomocą. W święto Bóg okazuje zawsze „świąteczną” łaskę, specjalną, wyjątkową, boską. Bo jest to dzień odpoczynku dla człowieka, ale jest to też dzień specjalny dla Boga.
To nie pierwszy przypadek, kiedy Jezus udrawia w szabat. Zależało mu na przekonaniu obserwatorów i słuchaczy do tego, że spotykają się na specjalnej audiencji u Boga, który w ten dzień udziela niepowszednich łask i świątecznej dobroczynności na miarę swojej Boskiej woli: chce obdarowywać i chce każdego obecnego obdarzyć czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym.
Wół i osioł, wspomniane przez Jezusa w swojej odpowiedzi do oburzonego przełożonego synagogi, otrzymują swój pokarm, który potrzebują do życia, w świątek, piątek i niedzielę. Jak nie dostaną jeść i pić, to zaczną ryczeć w niebogłosy. Bo w ich naturze nie leży refleksja nad tym, jak żyć i jak odróżniać dzień powszedni od święta.
My w niedzielę jesteśmy traktowani dokładnie tak, jak ta uzdrowiona kobieta: dotyka nas łaska, zawsze. Jeżeli nie jest to widoczna poprawa naszego samopoczucia, to może będzie to wyposażenie na ewentualne trudności, które napotkamy (Bóg o tym już wie) w tygodniu.
Więc wyprostuj się i chwal Boga za ten dzień spotkania z Nim.
Na pewno coś specjalnego od Niego dostałeś.

ks. Karol Porczak MS


