1 Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. 2 A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. 3 Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» 4 Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. 5 A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» 6 I nie mogli mu na to odpowiedzieć.
Czynić dobro
„Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?” Inaczej czy wolno w Dzień Pański czynić dobrze? Faryzeusze milczeli, nie odpowiedzili. Dziś rozumiemy że trzeba dobrze czynić w Dzień Pański, i robimy to wtedy gdy poświęcamy swój czas dla Boga i człowieka.
W liście do Efezjan św. Paweł pisał: „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili”.
Oddając cześć Bogu w dzień odpoczynku wyrażamy dziękczynienie Bogu i pamiętamy o zwykłej dobroci i życzliwości ludzkiej. Teologia szabatu jest równocześnie antropologią. Nie można oddać pełnej chwały Bogu w dzień święty zapominając o człowieku.
Jezus wystąpił przeciw formalistycznemu rygoryzmowi faryzeuszów i dokonał humanizacji bezdusznej, faryzejskiej teologii szabatu. Przykładem tej walki o ludzkie oblicze szabatu jest dzisiejsza Ewangelia. Jezus w tym fragmencie pokazuje że Bogu oddajemy cześć również przez czynienie dobra człowiekowi, przez miłość i miłosierdzie i to jest o wiele ważniejsze niż skrupulatne zachowywanie martwej litery prawa. Prawdziwa teologia dnia odpoczynku obejmuje Boga i człowieka.
W Dzień Pański nie tylko można, ale trzeba dobrze czynić.

ks. Jan Strogusz MS

