„Wielki Post – Góra Tabor”

„Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno”.

Dlaczego zaprowadził ich na górę? Dlaczego w miejsce pustynne, z dala od ludzi? Bo na pustkowiu człowiek łatwiej słucha Boga.

Tak samo Bóg postąpił z Izraelitami. Wyprowadził ich z Egiptu na pustynię — i tam do nich przemawiał. Mojżesz zapisał Jego słowa w Pięcioksięgu. Potrzeba było pustyni, aby nauczyli się słuchać.

Do czego byli przyzwyczajeni w Egipcie? „Wspominamy ryby, któreśmy darmo jedli w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek… Oczy nasze nie widzą nic poza manną” (Lb 11,5–6).

My również łatwo przywiązujemy się do dóbr materialnych. Komfort i wygoda przyciągają nas do ziemi. Obciążają duszę i nie pozwalają jej wznieść się ku niebu.

Na pustyni Izraelici byli zdani wyłącznie na Boga. To On dawał mannę, przepiórki, wodę ze skały. Gdy człowiek doświadcza zależności od Boga, staje się bardziej gotowy Go słuchać.

Wielki Post jest naszą pustynią. Jest naszą górą Tabor.

Warto w tym czasie podjąć świadome ogołocenie: wyłączyć telewizor, komputer, radio. Czas ten przeznaczyć na lekturę Katechizmu, rozważanie Pisma Świętego, może „Wykład pacierza” św. Tomasza z Akwinu albo inne dzieło któregoś z Doktorów Kościoła.

„Katechizm Rzymski” uczy: „Chrześcijanie tym skłonniejsi będą do przyjęcia niebieskiej nauki, im się bardziej oddalą od przyjemności tego świata i od rozkoszy cielesnych”.

A może warto zrobić jeszcze jeden krok? Zostawić dom, pracę, codzienne obowiązki i przyjechać na rekolekcje — choćby na weekend — do Centrum Pojednania w Dębowcu. Wejść na swoją górę Tabor. Dać Bogu czas. Zdać się na Jego opiekę.

ks. Franciszek Sikora MS