Przetrzyj oczy i idź!

Salomon rozejrzał się wokoło, zobaczył swoje nowe obowiązki królewskie, spostrzegł wielość potrzeb swojego ludu i od razu wybrał się na zakupy: poszedł do Boga i nabył u Niego przede wszystkim Boską uwagę, a potem poprosił o mądrość potrzebną do rządzenia. I spodobał się Bogu w tej prośbie ujmując Boga do tego stopnia, że dodatkowo otrzymał to, co się królowi z tytułu i majestatu należy: bogactwo i pokój z sąsiadującymi narodami.

W Ewangelii biedak odkrywający skarb i kupiec poszukujący perły najpierw dostrzegają wartość, którą nabywają poświęcając cały swój dobytek. Obydwaj – chociaż reprezentujący skrajne stopnie społeczne – wiedzą, że spotyka ich życiowa szansa. Nie zastanawiają się długo, chociaż sam proces sprzedaży majątku, nabywania ziemi (w przypadku biedaka) i podobnego procesu w przypadku kupca, mógł zająć trochę czasu, to jednak atrakcyjność skarbu i perły niwelują wszelkie przeszkody.

Obydwaj przecierali prawdopodobnie oczy ze zdumienia widząc skarb i klejnot. Od tego momentu wszystko jest już „z górki”. Radość i nadzieja osiągnięcia skarbu dodały im skrzydeł w skomplikowanych procedurach sprzedaży i kupna własności.

Ile jeszcze potrzebujesz drogowskazów prowadzących do Królestwa Bożego, które jest największym skarbem i najcenniejszą perłą dla każdego człowieka? Masz Eucharystię, masz konfesjonał, masz Kościół i Papieża oraz masz Ducha Świętego.

Przetrzyj oczy i idź do przodu, do Nieba, do Boga, do świętych i do aniołów.

Kto tam chce iść, to tak ujmuje miłosierne serce Boga, że nie tylko bierze w posiadanie „miejsce przygotowane przez Boga od stworzenia świata” ale ponadto otrzymuje już tu za życia stokroć więcej niż to, co oddał w drodze do celu.

I już za życia na  ziemi żyje życiem nieskończonym.

To jest skarb, to jest perła.

Ks. Karol Porczak MS