Dzisiaj Kościół przypomina nam prawdę o Bogu w Trójcy jedynym, która jest podstawą religii chrześcijańskiej. Prawda ta jest tajemnicą wiary, która została objawiona w zaraniu Nowego Przymierza między Bogiem a ludzkością. Odsłania nam ona tajemnicze życie Boże, którego uczestnikami stajemy się przez Chrzest święty. Cały kult Kościoła dąży do uwielbienia Boga w Trójcy Jedynego. Boga w Trójcy Świętej, a więc Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego, poznajemy w Słowie Bożym, zwłaszcza w Nowym Testamencie.
Sam Bóg objawił nam tą prawdę o sobie.
Uroczystość Trójcy Świętej przypomina, że Bóg jest MIŁOŚCIĄ, doskonałą wspólnotą miłości. Przesłanie tego dnia skupia się na tym, że Bóg Ojciec, Jezus i Duch Święty zapraszają człowieka do swojego życia, obdarzając go bezwarunkową miłością. Bóg nie kocha człowieka „za coś”. Nie kocha tylko ludzi dobrych, świętych, czy bezbłędnych. Ewangelia mówi po prostu: umiłował świat. A w tym świecie umiłował człowieka, każdego człowieka. Także człowieka pogubionego, zmęczonego, pełnego lęku i grzechu. Piękno Boga to piękno Jego miłości. Bóg kocha swoich nieprzyjaciół. Zawsze jest po stronie człowieka. Nawet wtedy, gdy człowiek od Niego odchodzi, On nadal szuka drogi ocalenia. Krzyż Jezusa jest największym dowodem, że miłość Boga jest wierna do końca. Krzyż jest dowodem tej miłości prawdziwej wobec każdego grzesznika, a wiec zarówno dobrego, jak i złego. Choć tak naprawdę sam Jezus powiedział w Ewangelii w rozmowie z młodzieńcem: „Nikt nie jest dobry tylko sam Bóg” (Mk10,18). Bóg jest dobry, pełen miłosierdzia. Właśnie to pociąga do tego, by wejść w relacji z Nim. Jego piękno zachwyca i jest Dobrą Nowiną o Bogu, który cię zawsze kocha i nie ma po jego stronie żadnych przeszkód, by być wiernym tej miłości.
Ewangelia jednocześnie przypomina o wolności człowieka. Każdy z nas Człowiek w swej wolności może tą MIŁOŚĆ przyjąć albo odrzucić. Odrzucając Boga, który jest Miłością i źródłem wszelkiego dobra i życia błąka się człowiek po tym świecie, jak żebrak, który wyciąga rękę pustą i samotną po okruszynę i nigdzie jej nie znajdzie. Święty Augustyn tego doświadczył i wyznał: „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”.
Wiara nie jest tylko uznaniem prawd religijnych, ale zgodą serca, aby wejść w relację z Bogiem. Kto wierzy w Syna, otwiera się na życie. Kto zamyka się na Boga, pozostaje w ciemności własnego lęku i samotności.
Uroczystość Trójcy Świętej zaprasza więc mnie i Ciebie, by nie zatrzymać się jedynie na rozważaniu tajemnicy Boga, ale zobaczyć, że jesteśmy stworzeni na obraz tej Boskiej komunii. Odnajdziemy w siebie w miłość tylko w darze z siebie, w relacji z drugim człowiekiem. Tam, gdzie jest przebaczenie, jedność i wzajemna troska — tam odbija się życie Trójcy Świętej.
Za chwilę złożymy wyznanie wiary. Jest to wyznanie wiary w Boga w Trójcy jedynego. Warto dziś zadać sobie pytanie: czy wierzę, że jestem naprawdę kochany przez Boga? Nie tylko w teorii, ale osobiście — z całą moją historią życia i grzechu. Bo od odpowiedzi na to pytanie zaczyna się prawdziwa wiara.

ks. Kazimierz Wolan MS


