Środa, 30 lipca 2014 r.


Słowo Boże:


Subskrypcja

Subskrypcja na codzienną Liturgię Słowa z homilią. Użyj poniższego formularza.

W Centrum Pojednania

Zobacz

Zatrzymaj się...

Maryja płacze

Jej słowa i jej smutne oblicze, po którym spływają łzy, nie czynią nic innego tylko powtarzają z czułością to, co powiedziała w Kanie Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Te słowa zapewniają nas o najwyższej trosce Matki Najświętszej o nasze zbawienie. Te słowa pobudzają nas do wiernej uległości Jej Synowi, Jezusowi Chrystusowi. Jakże delikatne ale także mocne są Jej słowa! Czyż można Jej nie słuchać, jeśli Ona „nieustannie się za nas modli”, jeśli „od tak dawna cierpi za nas”? Ona stoi u stóp Krzyża i „podtrzymuje” ramiona Swojego Syna, wyciągnięte na Krzyżu dla naszego zbawienia. Jakże można Jej nie słuchać, jeśli nie tylko daje "pobożne" rady o Mszy św., poście i modlitwie, ale z bólem mówi o ludziach głodnych i umierających w ramionach rodziców dzieciach, troszczy się o zboże, które się psuje, o ziemniaki, które gniją, martwi się bezowocnością ludzkiej pracy i brakiem chleba!

Zapraszamy do zapoznania się z Programem Centrum Pojednania La Salette w Dębowcu w 2014 roku

W deszczowy poranek 24 lipca zakończył swój parodniowy pobyt indywidualny pielgrzym – ks. proboszcz z Jutrosina (diec. poznańska). Po południu na plac sanktuaryjny  zaczęły wjeżdżać rowery – pierwszy, piąty, dziesiąty, trzydziesty, pięćdziesiąty – to V rowerowa pielgrzymka diecezji sandomierskiej pod hasłem: „Madonny Podkarpacia”. Przybyło na nocleg 52 uczestników z różnych stron Polski, w tym trzech duszpasterzy. Nawiedzając różne maryjne sanktuaria, mają w ciągu 7 dni do pokonania 700 km. Niedziela, jaka ich zastanie w drodze będzie dniem odpoczynku i postoju. Do Dębowca przyjechali zmoczeni, ale deszcz ustał,  więc suszyli swoje ubrania i czyścili rowery. Było wesoło, a jak do naszego domu wprowadziły się jeszcze dzieci z wielkopolskiego Leszna, to zapanowała atmosfera iście wakacyjna i klasztorna cisza nocna stała się pojęciem względnym. Wszyscy pielgrzymi przyszli nas wieczorny Apel Maryjny i procesję. Dzieci z lampionami w rękach otoczyły figurę Matki Bożej Płaczącej, za nimi stanęli rowerzyści w białych koszulkach ze specjalnym nadrukiem. Przez Dębowiec popłynęły słowa pieśni: „Madonno, Czarna Madonno, jak dobrze Twym dzieckiem być…”.

W piątek, 18 lipca wyjechali pielgrzymi z Kaletnika. Mieszkali w naszym domu przez 3 noce. Wieczorem zagościli pątnicy z Łagiewnik Wielkich, z diecezji gliwickiej. W sobotę rano, gdy tylko opuścili pokoje, ekipa sprzątająca przygotowywała je na przyjęcie kolejnych gości. Tym razem byli to sami swoi – rodzice, rodzeństwo i krewni misjonarzy saletynów. Witał ich wypoczęty po urlopie ks. dyrektor Zbigniew wraz z nowym superiorem ks. Pawłem Raczyńskim MS. Saletyńskie rodziny przyjechały na swoje doroczne czuwanie w trzecią sobotę i niedzielę lipca. Część osób nie korzystała z noclegu, by umożliwić zakwaterowanie tym, którzy przyjechali z dalszych stron.  Wszystkich uczestników było około 130.

    

W pierwszych dniach wakacji w Centrum Pojednania mieszkali pielgrzymi z różnych miejscowości. Pątnicza geografia prezentuje się nieźle: Żarki, Kuźnia Raciborska, Opole, Ostrów Wielkopolski, Środa koło Poznania, Toruń,    pielgrzymka rodzinna wraz z kapłanem z diecezji łowickiej i rowerzyści z Warszawy. Ich pielgrzymi, 10-dniowy szlak wiedzie z Przemyśla do Krakowa. (Co roku opracowują plany różnych tras w kraju i za granicą).  Do Dębowca dotarli w VI dniu swojej wyprawy. Najmłodszy uczestnik od września rozpocznie naukę w gimnazjum, a najstarszy liczy 78 rok życia. Za kilka dni lista miejscowości będzie znacznie dłuższa, ponieważ 7 lipca rozpoczynają się XXVII Międzynarodowe Saletyńskie Spotkania Młodych.

 

Trwa oktawa Bożego Ciała, a u nas ruch, jak na odpuście! Piątkowym rankiem, po całonocnej jeździe  przyjechała pielgrzymka ze Śremu i okolic. Po południu rozlokował się Wrocław. Wyjechali nazajutrz, a za kilka godzin zwolnione pokoje zajęli pielgrzymi z Sosnowca. Nasza kuchnia wydawała dodatkowy posiłek dla gości, którzy przyjechali na jubileusz 10-lecia dziewictwa konsekrowanego Iwony Józefiak OCV, posługującej pielgrzymom w Dębowieckim sanktuarium. Do tego dodajmy obiad dla grupy z Kielc, goszczącej przejazdem. Przydałby się czasem dar rozmnożenia sypialni w Centrum Pojednania i rąk do pracy w kuchni, ale przeżywamy radość służenia bliźnim. Najpiękniejszą nagrodą jest uśmiech zadowolonego, wzruszonego, nakarmionego pielgrzyma, który mówi, że mu żal wyjeżdżać, że zostawia swoje serce Matce Najświętszej, że chętnie by pozostał na kolejny dzień, że spełniło się marzenie noszone w sercu przez długie lata, aby nawiedzić Dębowiec. 

Kiedy Ślązacy opuszczali gościnną i piękną ziemię dębowiecką, z południowej strony kraju zmierzała do Sanktuarium pielgrzymka z Puław. To też stali bywalcy – brat Janek Wawer z Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej przywiózł do Dębowca grupę po raz ósmy. Ich dwudniowy pobyt wypełniała intensywna modlitwa. Klęcząc przed Piękną Panią w Bazylice, składali  Maryi swój hołd: „… Matko Boża Saletyńska, chcemy choć przez chwilę popatrzeć w Twoje oczy, podziękować Tobie za wszystkie dary i łaski, powierzyć Ci trudności życiowe i prosić o opiekę dla swoich rodzin na kolejne dni życia. Zawierzamy Ci drogi naszej wiary, nadziei i miłości. Weź w opiekę wszystkich pielgrzymów przybyłych do Ciebie, ich rodziny, nasze parafie… Pozostań w naszych sercach”…

Podkategorie