Gdzie spotkać Jezusa? Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Varia   ❯   Gdzie spotkać Jezusa?
20 stycznia 2020

Gdzie spotkać Jezusa?

Fragment homilii wygłoszonej przez ks. dra hab. Adama Kubisia (KUL) w dębowieckiej bazylice Płaczącej Pani  z La Salette na rozpoczęcie Szkoły Biblijnej

Lewi wydaje się być takim człowiekiem, który ma dość życia w grzechu, bo kiedy Jezus mówi do niego: „Pójdź za mną”, to on wstaje i idzie. Trzeba spotkać Jezusa i wtedy automatycznie porzucamy nasze życie w grzechu. Nie ważne w jakim punkcie życia jesteś, nieważne jaką masz historię życia, jak bardzo dużo grzechów było w twoim życiu, ty możesz stać się św. Franciszkiem z Asyżu, który odbudował Kościół. Ty możesz stać się Ignacym z Loyoli, który zbudował Jezuitów i odnowił też Kościół.

Nie ma znaczenia jaką miałeś dotychczas historię, bo każdym momencie życia możesz się nawrócić. Pan Bóg może pisać z nami nową historię. Ale jest pytanie: gdzie ja tego Jezusa mam spotkać?

Kiedyś przez dwa lata pracowałem w Austrii i moim biskupem był Franz Lackner OFM. Przed seminarium był żołnierzem zawodowym i uważał się za ateistę. Przez armię austriacką został wysłany na Cypr. Służył w strefie demarkacyjna między Turcją a Grecją. Kiedyś na przepustce od swojej babci, katoliczki dostał Pismo Święte, która się bardzo martwiła, że jej wnuczek wychowany w porządnej katolickiej rodziny został ateistą. On, żeby nie robić przykrości babci wziął to Pismo Święte. Kiedy siedział w barakach zaczął czytać to

Pismo Święte. Mówił, że od samego czytania Pisma nagle zrodziła się w nim wiara, po prostu spotkał Jezusa. W pewnym momencie zalała go fala bożej obecności. Im więcej czytał, tym bardziej się napełniał obecnością Boga, i stał się wierzący. Wstąpił do zakonu franciszkanów. Był profesorem filozofii w Rzymie, później został prowincjałem wszystkich franciszkanów na całą Austrię, został biskupem pomocniczym w Grazu, a teraz jest arcybiskupem Salzburga i prymasem Niemiec.

Od ateisty do prymasa. Można by powiedzieć, od św. Franciszka, który był jakimś rycerzem, utracjuszem, po założyciela wielkiego zakonu, odnowiciela całego Kościoła w XIII wieku. Od Ignacego, który też był rycerzem uganiającym się za uśmiechem damy swego serca aż po założyciela zakonu jezuitów…

To takie spektakularne historie, ale historia biskupa Franza Lacknera OFM pokazuje, że te historie wydarzają się także i dziś, i w życiu każdego z nas mogą się wydarzyć. On zmienił swoje życie, bo spotkał Jezusa.

Gdzie ja mogę spotkać Jezusa? Możesz Go spotkać w Biblii, czytaj Biblię. Nieznajomość Pisma jest nieznajomością Chrystusa, mówił św. Hieronim. Może to jest droga dla ciebie. Może poszukaj Go na modlitwie, może poszukaj Go na adoracji, może Go poszukaj w Eucharystii, w karmieniu się codziennie

Słowem i chlebem Eucharystycznym. Jeśli nie czujemy obecności Boga w naszym życiu, to znaczy, że nie wydarzyło się to, co się wydarzyło w życiu Lewiego, że nie poszliśmy za Nim. To musi być coś takiego pięknego, że wszystko inne − kariera dotychczasowa, pieniądze − staje się mniej ważne. Ciekawe, że zmieniło się też jego imię, z Lewi na Matanjah to jest Mateusz. Po hebrajsku imię Mateusz oznacza dar Boga. Jeżeli ja się odważę pójść za Jezusem, co odpowiada moim najgłębszym pragnieniom, to wreszcie poczuję się szczęśliwy i stanę się darem Boga dla wszystkich, których będę spotykał na drodze.

A gdziekolwiek się pojawię, tam się pojawi pokój, szczęście i radość.

Dębowiec 17 stycznia 2020 r.