Homilie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie
27 kwietnia 2021

2021-04-27 Wtorek, IV Tydzień Wielkanocny

Wtorek, IV Tydzień Wielkanocny, Rok B, I

(J 10, 22-30)


Komu ufać i kogo słuchać

Żyjemy w czasach, kiedy bardzo modne stały się życiowe porady trenerów personalnych, Youtuberów czy influencerów. Wielu ludzi nie wyobraża sobie życia bez ich wskazówek. Jednak jest to jedynie mądrość tego świata. Słyszymy więc nawoływanie z wielu kierunków i w tym chaosie słów łatwo jest o zabłądzenie i wybór złej drogi.

Z pomocą przychodzi nam dzisiejsza Ewangelia. Jezus przypomina w niej, że doskonale zna każdego z nas. Widzi serce i pragnienia jakie są w nim. Dlatego zawsze prowadzi swoje owce we właściwym kierunku. Jednak jak brzmi głos Jezusa? Jak można Go rozpoznać? To natchnienia wewnętrzne, które poruszają sumienie. Przynoszą pokój, kiedy idziemy w stronę światła Chrystusa. I ostrzegają nas, gdy zbliżamy się do ciemności. Aby właściwie rozpoznać głos Pasterza, trzeba ciszy i samotności. Odejścia na chwilę od zgiełku codzienności i zanurzenia się w Bożej obecności. Niesie to oczywiście ze sobą ryzyko odkrycia tego, że moje życie nie jest takie jakie być powinno.

I wówczas można podjąć decyzję o rozpoczęciu drogi na nowo. Jednak Bóg nie zmusza do tego, aby iść za nim. To wolny wybór. Głos Jezusa można odrzucić i zagłuszyć. Jednak ceną takiego postępowania jest utrata życia wiecznego.

Każdy z nas ma kogoś komu ufa i słucha jego rad. Jednak czy jest to Jezus Chrystus? Warto jest pozostawić na moment zagubionych proroków świata, aby pójść we właściwym kierunku i nie zmarnować czasu swojego życia.

——————————-

diakon Tomasz Skrzęta MS – WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

26 kwietnia 2021

2021-04-26 Poniedziałek, IV Tydzień Wielkanocny

Poniedziałek, IV Tydzień Wielkanocny, Rok B, I

(J 10, 1-10)


https://pixabay.com/pl/photos/

Jezus – Pasterz i brama

Obraz pasterza i owiec, którym posługuje się Jezus w dzisiejszej Ewangelii, nie wydaje się być dla nas – ludzi XXI wieku – czymś pociągającym; może kojarzyć się raczej z jakimś poddaniem, ślepym posłuszeństwem, czy bezwolnym i bezmyślnym podążaniem w kierunku wyznaczonym przez kogoś innego. Dobrze wiemy przecież, jak negatywnie brzmi w naszych uszach wyrażenie, że ktoś „poszedł jak stado baranów”…

Ale fragment Ewangelii Jana, który Kościół daje nam dziś do rozważenia, akcentuje coś innego: bliską relację między Dobrym Pasterzem a Jego owcami. Oni nie są sobie wzajemnie obcy: Pasterz je woła, wyprowadza, a potem staje na ich czele, żeby ich bronić. Owce nie są bierne w całym tym procesie: w pierwszej kolejności one znają Pasterza – czyli doświadczyły już Jego dobroci i opieki; po drugie – słuchają Jego głosu, czyli pozwalają na to, by On dawał im swoje wskazówki i uczył je; wreszcie – postępują za Nim, czyli próbują naśladować jego przykład i przekazywać innym miłość Pasterza, której same już doświadczyły.

Poruszający jest w tym fragmencie jeszcze jeden obraz: złodzieja, który udając zatroskanego, próbuje paść owce z pominięciem Jezusa – Bramy, a przychodzi jedynie po to, by kraść, zabijać i niszczyć. Niestety: zdarzały się i zdarzają osoby, które pod pozorem służby Kościołowi i wiernym próbują zaspokoić tylko swoje (nie zawsze dobre) pragnienia. Jesteśmy dzień po Niedzieli Dobrego Pasterza, w której modliliśmy się szczególnie o nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za powołanych. Ale dziś niech nie zabraknie również naszej modlitwy za tych, którzy przez złodziei i rozbójników zostali okradzeni z wiary, w których zabito nadzieję i którym zniszczono relację z Bogiem.

——————————-

diakon Paweł Obrzut MS – WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

25 kwietnia 2021

2021-04-25 Czwarta Niedziela Wielkanocna

Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny, Rok B, I

(J 10, 11-18)


DOBRY PASTERZ I PIES NAJEMNIK

Zły pasterz myśli o sobie i wykorzystuje owce;
dobry pasterz myśli o owcach i daje samego siebie.

(papież Franciszek)

Perykopa dzisiejszej Ewangelii zaczyna się stwierdzeniem: „Ja jestem dobrym pasterzem”. Wiemy, że słowo „dobry” odnosi się do Boga, bo tylko On jest dobry. W psalmie czytamy: „Bóg jest pasterzem Izraela” (Ps 80, 1).

Jaki jest ten „dobry pasterz”? Piękne i głębokie opisy Jego działań znajdujemy u proroków: „Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi [ją] swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40, 11) i „Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie” (Ez 34, 16).

Ile w tym opisie jest miłości, dobroci i czułości Boga – Pasterza. Więce – jest On pełen gorliwości, troski, zapału i pamięci o każdej owcy!

Jednak najważniejszą cechą Dobrego Pasterza jest to, że On oddaje swoje życie, dosłownie kładzie je… Każdy może chodzić po nim, dosłownie deptać… zadeptać aż na śmierć! Takie zachowanie nie może nas dziwić, gdyż Dobry Pasterz zna i kocha swoje owce…

Pasterz bez psa

Ksiądz Józef – nasz współbrat, który wiele lat spędził na Ukrainie, słuchając tej Ewangelii opowiedział o swoim psie owczarku, który czuwał przy drzwiach domu zakonnego. Gdy ktoś był w pobliżu ogrodzenia, wtedy podnosił się i zaczynał warczeć. Podobnie było w nocy. Dodał, że ten pies był najlepszym stróżem. Zawsze czuwał…

Dwa razy uczestniczyłem w rozpoczęciu sezonu wypasania owiec w Alpach w pobliżu La Salette. Dostrzegłem, że każdy pasterz był z psem.

James Rebanks, autor książki Życie pasterza, pisze: „Pasterz w górach bez dobrego psa albo psów jest bezradny. Owce górskie na wpół dzikie, wyczuwają słabość i gdyby zabrakło psów, rozbiegłyby się na wszystkie strony. Człowiek nie dojdzie tam, gdzie wdrapie się zwierzę – z wąskich grani, ze skalnych rumowisk zbłąkane owce może zgonić tylko pies. [..] Najlepszych ludzi i najlepsze psy wysyła się do najtrudniejszych miejsc. [..] Doskonały pies pasterski potrafi mądrze przegonić owce z grani, biegając to w prawo, to w lewo i zatrzymując się w miejscu na gwizd pana. Młody i źle wytresowany pies nie umiałby spędzić owiec w dół, a do tego mógłby je wystraszyć tak, że zaczęłyby uciekać na niebezpieczne rumowiska albo ściany skalne.

Domini canes

Nie ukrywam, że zawsze słysząc Ewangelię o Dobrym Pasterzu myślałem także o moim kapłaństwie, że to ja mam być takim pasterzem. Jednak dziś odnajduję siebie w obrazie psa pasterza. Jestem saletynem i jestem psem Pana! Chociaż myślimy, że tytuł – Domini canes, dosłownie „psy Pana”, przynależy tylko braciom dominikanom. O sobie, jako o psie, mówił już król Dawid, kiedy zwracał się do prześladującego go Saula: „Za kim ty gonisz? Za zdechłym psem, za jedną pchłą?” (1 Sm 24,15).

Kiedy Dawid przedstawiał się Saulowi, wtedy powiedział o sobie: «Kiedy sługa twój pasał owce u swojego ojca, a przyszedł lew lub niedźwiedź i porwał owcę ze stada, wtedy biegłem za nim, uderzałem na niego i wyrywałem mu ją z paszczęki, a kiedy on na mnie napadał, chwytałem go za szczękę, biłem i uśmiercałem (1Sm 17, 34-35).

Pies najemnik

Na tle obrazu dobrego pasterza Jezus kreśli także obraz najemnika. Pasterz najemnik… A może chodzi o psa najemnika? O mnie, księdza, najemnika…

To o psach najemnikach pisze prorok Izajasz: „Oni wszyscy to nieme psy, niezdolne do szczekania; marzą sennie, wylegują się, lubią drzemać. Lecz te psy są żarłoczne, nienasycone. Są to pasterze niezdolni do zrozumienia. Wszyscy oni zwrócili się na własne drogi, każdy bez wyjątku szuka swego zysku” (Iz 56, 10-11).

Pies ślepy, głuchy, niemy, leniwy… Obraz tragiczny, ale niestety, bywa prawdziwy. Bo kiedy pies pasterski zapomni, że jego zadaniem jest troska o owce, ochrona przed drapieżną zwierzyną czy oddawanie życia dla nich, to wtedy gubi swoją misję i zaczyna być psem do zabawy czy do towarzystwa. Jemu na owcach nie zależy… Często ogarnia go żądza pieniądza (por. Jr 6, 13).

Za takim psami nie ma co iść. „Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną» (Mt 15, 14).

I jeszcze jedno. Wszyscy – a zwłaszcza my, kapłani, byliśmy poruszeni twierdzeniem papieża Franciszka, że „Pasterz musi «pachnieć owcami».” Nie da się tego „mieć” z owcami będąc na odległość. Pasterz musi być blisko owiec. Więcej – ma je nosić na swoich ramionach, aby ich pot spłynął na niego, a wtedy on czuje zapach owiec! I pozna je, że są jego.

Znamienne, że owca poznaje pasterza po głosie, a pies orientuje się po zapachu owiec. Pasterz, pies, najemnik nie czuje zapachu owiec… Oby ten zanik węchu był krótkotrwały, i przeminął, tak jak to się dzieje przy zachorowaniu na COVID-19. Oby…

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-

 

24 kwietnia 2021

2021-04-24 Sobota, III Tydzień Wielkanocny

Sobota, III Tydzień Wielkanocny, Rok B, I

(J 6, 55. 60-69)


Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego…

Znany filozof i teolog o. Bernard Lonergan SJ pisał przed laty, że człowiek ma w sobie tak wielką głębię, że wypełnić ją może tylko sam Stwórca.

Słowa Piotra, które wypowiada do Jezusa w dzisiejszej Ewangelii: „Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego…” są odpowiedzią na najgłębsze pragnienia człowieka. Każdy człowiek nosi w sobie głęboką tęsknotę za miłością, tęsknotę za utraconym przez grzech Rajem-wiecznością, za tym, co wiecznie trwałe i niezmienne. Te pragnienia może wypełnić tylko Dawca tych pragnień, który zarazem jest ich Źródłem.

Dzisiejsza Ewangelia zaprasza nas do postawy wiary, czyli otwarcia serca na Bożą łaskę, która jest w stanie wypełnić Bożym życiem nasze życie.

——————————-

ks. Maciej Wilczek MS – duszpasterz w Warszawie

——————————-

 

23 kwietnia 2021

2021-04-23 Piątek, III Tydzień Wielkanocny

Piątek, III Tydzień Wielkanocny, Rok B, I

Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, Głównego Patrona Polski

(J 6, 44-51)


Realizm ewangeliczny

Jezus mówi dzisiaj do nas, że jeśli nasze życie jak ziarno nie obumrze to pozostaje „samo”. Jeśli obumrze przynosi plon, który kojarzy się z wielością. To chyba największy strach człowieka – pozostać w samotności, przeżyć życie bez owoców, bez plonów.
Jezus mówiący o życiu jest realistą. Ale jest to realizm ewangeliczny. Nie przytłacza swoim ciężarem, ale pokazuje perspektywę. Zbawiciel mówi prawdę o życiu – nie uniknie się cierpienia jeśli idziemy drogą Ewangelii. Jednocześnie pokazuje sens – tak ma być, to zwyczajna droga do świętości i ona przynosi owoce. Trzeba utracić, żeby mieć.

Ktoś może pomyśleć w tym momencie: „Łatwo mówić. Kiedy przychodzi prawdziwe cierpienie, to nie takie proste. Mówić o umieraniu to prosta rzecz”. Takie myśli są uzasadnione. Dlatego Zbawiciel oparł autentyczność swoich słów na świadectwie. On naprawdę umarł i pokonał śmierć.

To świadectwo kontynuują męczennicy. Dzisiaj wspominamy św. Wojciecha. Czy ktoś myśli o św. Wojciechu czy innych męczennikach jako o osobach przegranych? Czy ich ofiara nas przytłacza? Przecież na ich świadectwie i męczeństwie opiera się wiara narodu. To dzięki temu, że oni stali się „ziarnem, które obumarło” powstało nowe życie. Męczennicy są żywym świadectwem, że słowa Jezusa są prawdą, która może się również zrealizować w naszym życiu.

——————————-

ks. Piotr Grudzień MS – duszpasterz w Rzeszowie

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia
21
MAJ
Pojednanie z samym sobą

Sesja "Pojednanie z samym sobą" prowadzona jest w ramach cyklu... czytaj więcej

osoby dorosłe

Godzina rozpoczęcia 18:00

28
MAJ
Różańcowe Dni Skupienia

Różańcowe Dni Skupienia Termin:  28 - 30  maja... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:00

11
CZE
Rekolekcje trzeźwościowe – 2

REKOLEKCJE TRZEŹWOŚCIOWE Na comiesięczne spotkanie zapraszamy... czytaj więcej

Osoby dorosłe

Godzina rozpoczęcia 18:00


Wstawiennictwu Maryi polecamy:
wszystkich dotkniętych pandemią, chorych , cierpiących, zrozpaczonych, osamotnionych. Niech Pani z La Salette przyniesie nadzieję zatroskanym, radość smutnym i wieczne szczęście dla zmarłych. Niech ten trudny czas wzmocni wiarę i ufność w niezmierzone Boże miłosierdzie.

„Miejmy wielkie pragnienia, bo z nich wyniknie nasze dobro.”
(św. Teresa)
< POCZTÓWKA Z DĘBOWCA >

Foto z Dębowca

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >