Homilie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie
25 września 2022

2022-09-25 XXVI Niedziela zwykła

Niedziela, XXVI Tydzień zwykły, Rok C, II

(Łk 16, 19-31)


Fedor Andreevich Bronnikov, Притча о Лазаре. 1886, Wikimedia Commons

Ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegając, że to już koniec. Na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli mieli łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A na końcu drogi był wspaniały ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach.

(św. s. Faustyna, Dz. 153)

Dwie drogi ku wieczności

Życie ziemskie nigdy nie jest na próbę. Nie jest jak sztuka w teatrze. Każdy dzień jest premierą. Możemy to zobaczyć w przypowieści, której bohaterami są bezimienny bogacz i biedak imieniem Łazarz.

Bogacz i Biedak
Kard. Sarah w książce Wieczór się zbliża i dzień już się chyli mówi, że żyjemy w cywilizacji świętowania. Ze wszystkiego robimy święto, żeby tylko świetnie się bawić. Pamiętam przed laty duży bilbord z reklamą „Kto się bawi, ten żyje”. Oddawała ona myślenie bogacza z Ewangelii, który z życia zrobił zabawę, wielki bankiet i „dzień w dzień ucztował wystawnie”. Ubierał się w szaty z królewskiej purpury (drogocenny len barwiony małżami morskimi) i bisior (najdroższa tkanina świata pozyskiwana z jedwabiu morskiego). Żył bogato… Z dialogu bogacza z Abrahamem wiemy, że podobny styl życia wiodło jego pięciu braci. Nie żyją Torą i nie wierzą w obietnice proroków ani w ich napomnienia. Nie słuchają i nie nawracają się.

Jak bardzo bogacz i jego rodzina są obrazem wielu współczesnych rodzin… Jedynym marzeniem Łazarza jest zaspokojenie głodu odpadkami spadającymi ze stołu. Ale wszystko na marzeniu się kończyło. Bogacz nie widział biedy Łazarza, nie widział jego cierpiącego ciała pokrytego wrzodami. Psy liżąc jego ciało miały więcej czułości dla Łazarza niż człowiek z pałacu.

Łazarz za życia otrzymał niedolę. Wiemy co bogacz zrobił z otrzymanymi dobrami, ale co Łazarz uczynił ze swoją biedą? Możemy domniemać, że postąpił tak, jak nauczał Mosze Lejb z Sasowa: „Biedak z wielką łatwością zdaje się na Boga, bo na kogo właściwie mógłby się zdać? Bogacz z wielkim trudem zdaje się na Boga – całe jego mienie woła przecie do niego: Zdaj się na mnie!”.

Memento mori!
Bogacz i biedak umarli! Wielu żyje tak, jakby śmierci nie było. Fakt śmierci opisuje się zastępczymi słowami: odszedł, zostawił… Może teraz świadomość bliskości śmierci z powodu koronawirusa staje się realniejsza…
Pochylam się nad tą Ewangelią podczas głoszenia Misji Parafialnych w Sędziszowie Małopolskim. Dziś modliliśmy się za zmarłych sprawując liturgię na cmentarzu. Modliliśmy się za wszystkich, którzy przeszli przez próg ziemskiego życia i weszli w wieczność. Ale gdzie dzisiaj są? Rozważana Ewangelia ukazuje dwie strony wieczności. Jedną nazywa „łonem Abrahama”, drugą „Otchłanią”.

W Środę Popielcową, kiedy popiół spadał na naszą głowę, mogliśmy usłyszeć słowa kapłana: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Innymi słowy: „Pamiętaj, że umrzesz!” Te słowa nie mają w nas budzić strachu przed przyszłym sądem, lecz raczej inspirować do mądrego przeżywania naszego „teraz”.

Teraz
Dopiero teraz bogaczowi otwierają się oczy i dopiero teraz widzi Łazarza. Więcej, zna nawet jego imię! Dopiero teraz zobaczył w jakim żył kłamstwie. Mojżesz i Prorocy mówili co czynić, aby żyć! Ale on nie słuchał! W stwierdzeniu Jezusa: „mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” jest wskazówka, jak żyć. On wybrał inną drogę.

Jezus nie mówi nam, że mamy żyć jak Łazarz. Ale przestrzega nas, żeby dobra materialne i przyjemności światowe nie skradły nam wiary i nie uczyniły nas obojętnymi na los drugiego człowieka.

Św. Grzegorz Wielki komentując tę przypowieść tak pisze: „Co dnia możemy znaleźć Łazarza, jeśli go szukamy i co dnia go napotykamy nawet jeśli go nie szukamy. Ubodzy pojawiają się przed nami w niestosownej chwili – to jest święta prawda, zapewniam was – i proszą o coś, oni, którzy będą mogli wstawiać się za nami ostatniego dnia. Zastanówcie się więc, czy stosowną rzeczą jest odmawiać pomocy zważywszy, że proszą nas o nią nasi potencjalni obrońcy. Nie marnujcie zatem okazji do okazywania miłosierdzia”.

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-

 

24 września 2022

2022-09-24 Sobota, XXV Tydzień zwykły

Sobota, XXV Tydzień zwykły, Rok C, II

(Łk 9, 43b-45)


foto from https://pixabay.com/photos/

Zachować słowa o miłości…

Dzisiejsza Ewangelia oznajmia nam największy wyraz miłości Boga do człowieka. Jezus Chrystus – Syn Boży oświadcza, że zostanie wydany w nasze ludzkie ręce. Jest to Miłość Ukrzyżowana.

Warto wsłuchać się w zachętę Mistrza z Nazaretu i wziąć sobie dobrze do serca te słowa, które zapowiadają Jego mękę, a tym samym przypominają jak bardzo Bóg nas miłuje. Warto zachować w sercu o miłości Boga ku nam.

——————————-

ks. Maciej Wilczek MS – duszpasterz w Warszawie

——————————-

 

23 września 2022

2022-09-23 Piątek, XXV Tydzień zwykły

Piątek, XXV Tydzień zwykły, Rok C, II

Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, prezbitera

(Łk 9, 18-22)


Poznaj Jezusa i głoś Ewangelię

Uczniowie rozpoznają w Jezusie Mesjasza. Zaraz po wyznaniu wiary Chrystus nakazuje im zachować milczenie w tej sprawie. Mają to „odkrycie” zachować dla siebie. Patrząc na historię zbawienia nasza sytuacja jest inna niż uczniów, którzy mieli za zadanie zachować „tajemnicę mesjańską” do czasu zmartwychwstania Jezusa. Jako wierzący w Jezusa jako Boga i Zbawiciela jesteśmy wezwani do głoszenia światu kim On jest.

Korzystając jednak z obrazu zawartego w dzisiejszej Ewangelii warto zastanowić się jak i kiedy głosić prawdę o Jezusie i co najważniejsze – jakiego Jezusa mamy głosić? To pytanie automatycznie rodzi kolejne – na ile poznałem Chrystusa? Czy jestem blisko Niego i czy wiem jaki On jest?

To pytanie dotyka zarówno prawd przekazywanych w katechezie, ale również, a może przede wszystkim, mojego osobistego doświadczenia spotkania z Nim. Apostołowie nie mogli jeszcze głosić w pełni Dobrej Nowiny, bo nie poznali całej historii dzieła Jezusa i nie rozumieli Jej do końca. Dopiero śmierć i Zmartwychwstanie Mistrza oraz spotkanie z Jezusem uwielbionym po męce uzdolniło ich do misji. To dotyczy również nas. Kiedy decyduję się głosić Jezusa innym muszę Go najpierw poznać. Sama wiedza nie wystarczy. Będzie to oschłe przekazywanie informacji. Warto skonfrontować się ze słowami „wstrzymującymi” wyjawienia prawdy jakie Jezus kieruje do uczniów.

Odpowiedz sobie na pytania: „czy znam Zbawiciela osobiście?”, „czy poznałem go jako uwielbionego, który oddał za mnie swoje życie?”. Innymi słowy: „jaka jest moja historia relacji z Nim, jak On działa w moim życiu?”. Odpowiedzi są niezbędne, aby autentycznie głosić światu że prawdziwie Jezus jest Mesjaszem.

——————————-

ks. Piotr Grudzień MS – duszpasterz w Rzeszowie

——————————-

 

22 września 2022

2022-09-22 Czwartek, XXV Tydzień zwykły

Czwartek, XXV Tydzień zwykły, Rok C, II

(Łk 9, 7-9)


Iść drogą wskazaną przez Słowo

W przeciwieństwie do Mateusza i Marka Łukasz nie opisuje okoliczności śmierci Jana Chrzciciela. Zadowala się króciutką wzmianką o śmierci poprzednika Jezusa i koncentruje się na osobie Mistrza z Nazaretu. Dokonywane przez Jezusa cuda wzbudzały zainteresowanie. Rozpalały również wyobraźnię Heroda, który wsłuchiwał się w rozmaite pogłoski o Jezusie, ale nie chciał im dawać wiary.

Warto zauważyć, że pytanie, które zadaje sobie Herod: „Kim jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?” jest jak najbardziej właściwe. Podobne zadawali sobie uczniowie po tym jak Jezus uciszył burzę na jeziorze: „Kim On jest właściwie, że nawet wichrom i wodzie rozkazuje, a są Mu posłuszne?” (Łk 8, 25). Niedawno słuchana przez nas przypowieść o siewcy podkreśla, że odpowiedź na nie można otrzymać jedynie wsłuchując się w słowo Boga. Tymczasem Herod próbował zobaczyć Jezusa. W jego mniemaniu Jezus był kimś w rodzaju sztukmistrza, który posługuje się tajemnymi mocami ku uciesze widzów (por. Łk 23,8). Słowo nie pobudzało króla do drogi, ale chciał je niejako sprowadzić do siebie, by mógł je zobaczyć. Podobną postawę zajął wiele wieków wcześniej Faraon po wysłuchaniu przesłania, z którym zwrócił się do niego Mojżesz. Zarówno jeden, jak i drugi byli królami i to utrudniało im słuchania słowa. Trudno im było opuścić swój tron, by wstąpić w szeregi uczniów. Zamiast tego traktowali słowo jako źródło rozrywki intelektualnej.

Jedynie wierne poddanie się słowu pozwala nam odkryć ukryte w nim życie. Dopiero pójście za Jezusem pozwala doświadczyć Jego prawdziwej mocy uwalniania od przemocy śmierci. Również dzisiaj Jezus zaprasza nas do pozostawienia wygodnych foteli widzów i koneserów słowa na rzecz pełnego zaangażowania, zaryzykowania swego życia jako Jego naśladowcy.

—————–————–

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

21 września 2022

2022-09-21 Środa, XXV Tydzień zwykły

Środa, XXV Tydzień zwykły, Rok C, II

Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty

(Mt 9, 9-13)


foto – Caravaggio, „Powołanie św. Mateusza”

Miłość Mistrza

Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary” to powiedzenie proroka Ozeasza Jezus wykorzystuje, aby wskazać faryzeuszom brak otwartości na to, co jest sercem religii, czyli Miłość Boga, która jest miłosierną Miłością. Faryzeusze myśleli, że jak odsuną się od grzeszników to wystarczy, aby odsunąć się od samego grzechu. W swoim legalistycznym zaślepieniu myśleli, że są tak sprawiedliwi, że grzech ich nie dotyczy.

Jezus, mówiąc: „Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”, przypomina nam tę prostą prawdę, że wszyscy potrzebujemy Bożej pomocy, Bożej Miłości, gdyż tylko Ona może nas uwolnić od grzechu, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Nawet jeśli w danym momencie nie popełniamy grzechu, to jednak skłonność do grzechu jest w nas do końca życia i do końca życia człowiek musi się z nią zmagać. Nikt nie jest tak święty, aby był wolny od tej skłonności. Wielcy święci, jak np. św. Franciszek z Asyżu, uważali się za wielkich grzeszników, choć żyli święcie, to ciągle uważali się za największych grzeszników. Oni widzieli, że cała ich świętość pochodzi od Boga i jest dziełem Jego Miłosiernej Miłości. Natomiast to, co oni mogli czynić bez Boga to był tylko grzeszyć.

Wsłuchajmy się w słowa Jezusa: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary».

——————————-

Waldemar Śmiałek MS

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia
30
WRZ
Różańcowe Dni Skupienia

    Różańcowe Dni Skupienia Termin:  30... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 15:00

20
PAŹ
Rekolekcje o spowiedzi i ze spowiedzią generalną

Zapraszamy na: REKOLEKCJE – o spowiedzi i przygotowujące do... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:45

26
GRU
Kurs Przedmałżeński

Kurs Przedmałżeński i Nauki Przedślubne z Poradnią... czytaj więcej

narzeczeni

Godzina rozpoczęcia 19:00


Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.”
(Éric-Emmanuel Schmitt, Oskar i pani Róża)
< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >