2015-12-04 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2015-12-04

HOMILIA

Gdy
Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: Ulituj
się nad nami, Synu Dawida.

Spotkanie z Jezusem w trakcie drogi, gdy przechodził w
inne miejsce. Nie widzą Go a jednak idą za Nim. Przypomniało mi się pytanie
Jezusa: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół
obydwaj? Może, jeżeli idą razem za głosem Jezusa. Może, jeżeli w Nim pokładają
ufność i nie polegają na własnych siłach, lecz wołają: Ulituj się nad nami,
Synu Dawida! Wówczas nie wpadną w dół, lecz w obecność Boga, w Jego otwarte
ramiona.

Nie przypomina Ci to chwile, gdy wcale nie czułeś się
lepszy od osoby, której starałeś się udzielić pomocy? Może obydwaj byliście
świadomi swoich ograniczeń, słabości. Nie widząc za daleko, nie mając gotowych
rozwiązań, ale razem wołaliście o ratunek, o zmiłowanie. Czasami tak czuję się
w konfesjonale, gdy mogę innych naprowadzić na właściwą ścieżkę, wiedząc, że
sam doświadczyłem takiego nawrócenia i powrotu.

Gdy
wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego.

Podziawiam wytrwałość wspomnianych niewidomych. Bo mimo
braku reakcji Jezusa, nie słysząc jak Bartymeusz zaproszenia przywołajcie go
nie poddają się, nie zawracają. Jeszcze kilka kroków stawianych w niepewności,
lecz ze wzrastającą wiarą w sercu. Przygotowani lepiej na pytanie Jezusa:
Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie. Wtedy
dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech się wam stanie.

Bóg nie zabrał od razu ciemności. Spełnia jednak
obietnicę, że oczy niewidomych wolne od mroku i ciemności, będą wiedzieć.
Widzieć w swoim czasie, widzieć bo wiara przynosi światło do każdej ciemności
życia. Widzieć bo mrok (albo inaczej mgła) i ciemności są tylko do czasu i
rozpłyną się. Nawet jeżeli rozproszenie mroku trwa dłużej niż się spodziewałem.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących, dlatego oczekuję Pana,
jestem mężny, nabrałem odwagi i cierpliwie oczekuję Pana.

Bo
gdy jego dzieci ujrzą pośród siebie dzieło rąk moich, uczczą świętość mojego
imienia.

Posłużyłem się innym tłumaczeniem (Edycji Św. Pawła),
które brzmi nieco inaczej niż to, które słyszeliśmy: bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło
mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Dostrzec tego, co Bóg
rozświetla w moim sercu, w moich doświadczeniach i w życiu drugich ludzi. I
rozweselić się tym stając w uwielbieniu Boga. Szczęśliwe oczy, które widzą to,
co wy widzicie (Łk 10, 23). Trudno zatrzymać dla siebie światła iradości
zwidzenia Bożych rzeczy. Jezus surowo im przykazał: Uważajcie, niech
się nikt o tym nie dowie. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o
Nim po całej tamtejszej okolicy.

I taki może być mój Adwent. Szczęśliwy, bo widzę, bo
widzę w wierze jeszcze więcej.

Matej
Trizuliak MS (Słowacja)

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Badź sobą.”
(Michel Quoist)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >