2014-06-30 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2014-06-30

HOMILIA

Poniedziałek, XIII tydzień zwykłyDlaczego nie wyruszyli?Grzechy innych i nasze czyli początek drogiPierwsze dwa rozdziały Księgi Amosa zawierają wyrocznie przeciwko sąsiadom Izraela i Judy. Prorok zapowiada kary dla tradycyjnych wrogów Izraela i z pewnością przepowiednie te były witane z radością i ulgą przez udręczonych potomków Abrahama. Po zapowiedziach klęsk, które spadną na mieszkańców Damaszku, Filistynów, Fenicjan, Edomitów, Ammonitów i Moabitów następuje jednak coś czego Izraelici się nie spodziewali. W Am 2,4-5 pojawia się wyrocznia przeciwko Judzie, której mieszkańcy dopuścili się idolatrii, a w dzisiejszym fragmencie znajduje się nieproporcjonalnie długa wobec innych wyrocznia przeciwko mieszkańcom Izraela. Zarzuty, które stawia im Bóg dotyczą przede wszystkim niesprawiedliwego i niemiłosiernego traktowania biedaków, którzy byli w tym czasie wyzyskiwani i poniżani. Na końcu więc Izrael musi się zmierzyć z własnymi grzechami. Wyrocznia przeciw Izraelowi, jest długa i dosyć szczegółowa w porównaniu z tymi dotyczącymi innych narodów. Bóg dodatkowo odwołuje się do historii Izraela, który kiedyś sam cierpiał prześladowanie w Egipcie. Tak jak wówczas tak również teraz Bóg staje po stronie prześladowanych. Izrael musi się zmierzyć z prawdą o własnym grzechu.Wielokrotnie w swojej historii również Kościół musiał powracać do prawdy o własnej grzeszności. Piętnowanie grzechów innych, którzy traktowali nas niesprawiedliwie bardzo łatwo przysłania nam prawdę o naszych grzechach. Tymczasem to nasze własne nawrócenie jest jedyną gwarancją zachowania wewnętrznego pokoju wobec zewnętrznych prześladowań. To ufne spoglądanie na Boga pozwala nam przetrwać wobec zawieruchy niepokojów i wojen. Bóg widzi grzechy tych, którzy traktują nas niesprawiedliwie, ale jednocześnie wskazuje nam nasze przewinienia, które oddzielają nas od Jego miłości.PowołanieŚwiadomość grzechu jest warunkiem koniecznym rozpoczęcia drogi za Jezusem. On przyszedł do tych, którzy się źle mają i tylko oni byli w stanie przyjąć dobrą nowinę o zbawieniu ofiarowanym grzesznikom. Bóg mówi nam o naszych grzechach i pozwala nam odczuć ich konsekwencje nie po to, by nas pognębić, ale po to, byśmy chcieli wyruszyć z naszej doliny śmierci, byśmy podążali za Jezusem szukając życia, które On nam obiecuje. Na tej drodze są jednak przeciwności.Na początku swej działalności Jezus sam powołał swoich uczniów. Zapewne tak, jak w przypadku celnika Mateusza, tak też przy powołaniu pozostałych uczniów Jezus dotykał ich grzeszności obiecując wolność od grzechu i nowe życie. Żeby być chrześcijaninem potrzebny był ten moment powołania.Słabość ochotnikówLiczne uzdrowienia, które Mateusz opisał tuż przed usłyszaną dzisiaj sceną musiały jednak wzbudzać zainteresowanie osobą Nauczyciela z Nazaretu i zaczęli się pojawiać ochotnicy, których pociągała Jego niezwykłość. W tym zainteresowaniu była jednak pewna słabość człowiek zachwycony potęgą Jezusa nie zwraca uwagi na Jego ubóstwo, które stanowiło konieczny element naśladowania Go. Jezus mówi owemu ochotnikowi, że bardziej niż na cuda powinien zwrócić uwagę na zależność Jezusa od Ojca. Ten, kto nie jest gotowy oderwać się od wszystkiego nie będzie zdolny pójść za Jezusem.Wewnętrzny paraliżSłowa skierowane przez Jezusa do innego ze swoich naśladowców budzą nasz instynktowny sprzeciw. Na prośbę o pozwolenie pogrzebania zmarłego Ojca Jezus odpowiada: Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych. Prawo wyraźnie mówiło o szacunku dla rodziców i sam Jezus podkreślał, że służba Bogu nie może być usprawiedliwieniem braku troski o nich (por. Mk 7,11). Słowa Jezusa nie mogą być więc nawoływaniem do sprzeniewierzenia się miłości rodziców. Z drugiej strony jednak Jezus podkreślał również, że miłość do najbliższych dla wielu stanowiła przeszkodę w podjęciu drogi za Nim. Wewnętrzna niespójność w której ktoś z jednej strony chce pójść za Jezusem, ale z drugiej znajduje ciągle wiele słusznych i pobożnych powodów, żeby tego nie zrobić sprawia, że staje się on jakby sparaliżowany i nigdy nie jest w stanie wyruszyć. Taka sytuacja stała się udziałem wielu, których Ewangelia pociągała urokiem pięknego życia, ale ciągle widzieli jakieś przeszkody. Chcieliby kochać tak jak Jezus kochał, ale nie tych, których akurat Bóg postawił na ich drodze. Chcieliby doświadczyć piękna życia we wspólnocie, ale nie w tej, w której dane im było żyć. Chcieliby pójść, ale nie w tym momencie i w efekcie żyli w przekonaniu, że Ewangelia jest cudowną ideą, ale nie da się nią żyć.Uczniami Jezusa zostawali natomiast ci, którzy usłyszawszy powołanie zostawiali wszystko i natychmiast wyruszali w drogę, ci, którzy uwierzyli, że Bóg, który ich woła przewidział wszystko, żeby doprowadzić ich do końca drogi.xMCMS

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Badź sobą.”
(Michel Quoist)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >