2014-05-17 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2014-05-17

HOMILIA

Sobota, 17 maja 2014 roku

Jak
i gdzie nawrócić się?

Bo
mi każą

Młoda
kobieta ma odebrać przesyłkę od brata księdza pracującego za granicą na plebanii
innego księdza, który tę przesyłkę przywiózł. O umówionej godzinie słychać na
plebanii dzwonek do drzwi. W drzwiach stoi nie siostra, ale jakiś mężczyzna,
który w drzwiach pyta oprzesyłkę, bo chce ją odebrać i odjechać. Na
pytanie, gdzie jest siostra, odpowiada, że siedzi wsamochodzie wstydzi się
wejść na plebanię. – Ależ proszę ją zaprosić do środka mówi ksiądz chcę wypić
kawę z siostrą mojego przyjaciela! Rzeczywiście, przyjmują oboje zaproszenie iwchodzą
lekko zmieszani do środka. Ksiądz widząc, że kobieta jest młodsza od jej
brata prosi ją żartobliwie o pozwolenie mówienia do niej po imieniu. Ależ oczywiście!
zgodziła się. Bardzo szybko tworzy się lekka i sympatyczna atmosfera. Po kilku
chwilach pada określenie twój mąż, na które kobieta reaguje z uśmiechem i
mówi: Nie jesteśmy małżeństwem, i wiem, że to nie jest tak, jak chciałby mój
brat. Dlatego bałam się wejść, bo zawsze słyszę, że muszę to zmienić, trzeba
się nawrócić, zostawić Chciała mówić dalej, widoczne było zmieszanie i pojawił
się także pąs na jej twarzy, ale ksiądz powiedział: Tak powinno się zrobić,
ale nie tak od razu się da; trochę zaskoczona zapytała: – Tak? Jak nie od razu?

Dalej
już była krótka katecheza i zaproszenie do pielęgnowania pragnienia i
zapraszania Jezusa do swojego życia takiego, jakie jest, w tym związku, jaki ma:
Bóg na takie zaproszenie zawsze odpowiada pozytywnie.

Odetchnęła
z ulgą i postanowiła dobrze się nad tym zastanowić.

Właśnie
się nawróciła

Okazyjne
nawrócenie

Wszystko
było przygotowane do przyjścia Pana i Żydzi mieli wszelką pomoc udzieloną przez
Boga do tego, aby Jezusa przyjąć i przekazać o Nim Ewangelię dalej. Przekazać
po to, aby każdy, kto spotka Żyda miał szansę uwierzenia w Jezusa i zbawienia
wiecznego. Nie bardzo chcieli i utknęli na zazdrości o ludzi. Bo ci ludzie
wreszcie usłyszeli o Bogu, który zachęca do prawdy w miłości, a nie o Bogu,
który każe się na początek obrzezać!

Gdy
poganie słuchali Słowa Bożego, które głosił Paweł i Barnaba to radowali się
jak podają Dzieje Apostolskie bo każdy z nich słyszał, że Bóg przyszedł do
niego osobiście i do każdej sytuacji ich życia. Bóg, którego objawił Jezus w
sobie, jest Bogiem, który chce być zczłowiekiem. Chce być z nim w każdej
sytuacji: w tej, w której człowiek się znalazł przez zrządzenia losu, albo w
tej, w którą sam się wpakował przez grzech lub głupotę. Nie ma takich
okoliczności, które usprawiedliwiałyby niemożność zaproszenia Boga do swojego
życia! Nawet grzech nie jest przeszkodą, bo Jezus, uprzedzając fakty, wszedł sam w ten grzech. Osobiście! Nam by
to nigdy nie przyszło do głowy, a On pokazał, że choć się grzechem brzydzi, to bierze
grzech na Siebie i z powodu grzechu ludzi umiera na krzyżu. Umiera, ale w
swojej śmierci uśmierca ten grzech raz na
zawsze!

Jeżeli
człowiek boi się zaprosić Boga do siebie: do swojego grzechu, nałogu,
konkubinatu, otyłości, chorej ambicji, braku wykształcenia, braku kultury lub smaku,
czy zwykłej biegunki i bólu małego palca u nogi, to znaczy, że jeszcze się nie
nawrócił do Boga całkowicie. Nawraca się okazyjnie: wtedy, gdy umiera ktoś
bliski, gdy ma raka, gdy boi się egzaminu, gdy choruje dziecko A powinien się nawracać
do Boga z powodu każdego drobiazgu życia!

Kto
twierdzi, że dyrdymały codzienności nie są godne zaproszenia do nich Boga, to głosi
nie Emmanuela: Boga, który jest z nami, tylko jakiegoś bożka siedzącego w
karetce pogotowia! Bo nawrócić się, to uwierzyć w Jezusa, który objawił Ojca i
Ducha Świętego, udać się w Jego kierunku, i iść, iść, iść… Z sercem ze
wszystkim, co w nim jest zwróconym w stronę Boga. Tak, jak igła kompasu jest zawsze
zwrócona na północ.

Panie, pokaż
nam Ojca!

Dobrze,
że Filip miał ciągle niedosyt, że nie widział Ojca. Stąd te piękne słowa,
którymi Jezus opisuje swój ziemski związek z Ojcem. On Jezus pokazał, że
nie było w Jego życiu żadnego momentu czy chwili, w której nie byłoby Ojca: marnował
30 lat w Nazarecie Bóg Ojciec był z Nim; heblował deski z Józefem i nosił
wodę z Maryją Ojciec był z Nim; wszedł
do Jordanu ijak inni przyjął chrzest Ojciec był z nim; szedł
po brzegu jeziora i wybierał po kolei uczniów Ojciec był z Nim; został
zdradzony przez jednego ucznia, a drugi się Go wyparł Ojciec był z Nim; został
oskarżony i zmaltretowany w męce Ojciec był z Nim; został ukrzyżowany i
wołał: Ojcze, dlaczego mnie opuściłeś? Ojciec był z Nim; gdy umierał na
Golgocie Ojcu powierzył swoją duszę, bo Ojciec przecież także tam był!

Jeżeli w sercu
masz pragnienie takiej relacji z Bogiem Ojcem w Jezusie i w Duchu Świętym to o
nią proś i zabiegaj według zachęty Jezusa: O cokolwiek prosić
Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

To jest konkretne
wskazanie, a nie pobożne życzenie.

To jest nawrócenie!

ks. Karol P. MS

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >