2014-04-14 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2014-04-14

HOMILIA

Woń
naszej modlitwy

Znajdujemy się w domu, który jest przygotowany na przyjęcie Jezusa. Świąteczna,
podniosła atmosfera uczty, którą urządzono dla Niego. Zwróćmy dzisiaj uwagę na
dwie osoby tam obecne: Marię i Judasza.

Maria, kobieta, którą znamy tylko z imienia, w pewnym momencie przynosi
flakonik bardzo drogiego olejku. Dość powiedzieć, że jego cena jest liczona,
jako średnie, roczne wynagrodzenie robotnika. Namaszczenie głowy olejkiem, było
powszechnym zwyczajem okazywania radości i szacunku wobec gościa. Pojawienie
się publicznie kobiety z rozpuszczonymi włosami, nie było mile widziane i mogło
narazić ją na złośliwe komentarze. Maria namaszcza stopy Jezusa i ociera je
włosami. Gest ten, wyraża pokorę, nie ośmiela się namaścić głowy, więc
namaszcza stopy. Ona wylewa przed Jezusem, swoje serce, które przepełnia czysta
miłość do Niego. Dom natychmiast napełnia się wspaniałą wonią. Maria nie liczy
się z kosztami i opinią innych. Dla niej najważniejszy jest Jezus, dla Niego
jest gotowa na wszystko.

Judasz, jeden z uczniów Jezusa, opiekujący się pieniędzmi wspólnoty-
możemy domyślać się, że należał do bardziej zaufanych, bo to jemu powierzono
tak odpowiedzialne zadanie. W pewnym momencie, jak informuje nas ewangelista,
zaczyna wykradać z trzosa wspólnoty. Wiele wskazuje na to, że podbierał
pieniądze małymi sumami, ale przez dłuższy czas. Gdyby zrobił to jednorazowo,
czyn mógł zostać łatwo zdemaskowany. Judasz dał sobie prawo do popełniania
drobnych nieuczciwości, które trwają już jakiś czas. Jezus staje się coraz
mniej obecny w jego życiu, które zaczyna wypełniać drobne oszustwo. Kulminacją
oddalania się, jest oburzenie, jakie okazał wobec kobiety, która hojnie
wyraziła swoją miłość do Jezusa. Tragiczny finał przejścia od zaufanego ucznia
do złodzieja. Malwersacja trwająca dłuższy czas, powoduje, że Judasz stał się
złodziejem. Patrząc na jego przykład, zapytajmy siebie: czy nie daję sobie
prawa do grzechu? Pamiętajmy, że nawet drobna nieuczciwość może przerodzić się
w stałą skłonność do złego.

Na zakończenie
dzisiejszego rozważania, zapytajmy: czym pachnie moja modlitwa? Czy jest to
słodka woń miłości, czy może gorzki zapach rozgoryczenia?

Ks. Łukasz Hołda
MS

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >