2013-12-28 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2013-12-28

HOMILIA

28 grudnia, Oktawa Bożego Narodzenia
Świadkowie narodzin Mesjasza
Trudno wyobrazić sobie gorszy
scenariusz narodzin Księcia Pokoju. W pierwsze dni oktawy Bożego
Narodzenia towarzyszą nam opisy, które jakoś nie pasują do
ludzkich wyobrażeń o wszechmocy Boga: męczeństwo św. Szczepana,
rzeź niemowląt, ucieczka św. Rodziny do Egiptu. Same smutne
wydarzenia. One wskazują, że przyjście Mesjasza to nie jest
bajkowe opowiadanie, że to wydarzenie, które domaga się mocnej
wiary.
Rzeź niemowląt
Dlaczego musiały umrzeć? Pewnie
historia napisana przez scenarzystów z fabryki snów przewidziałby
zupełnie inne zakończenie tej historii. Pojawiłby się jakiś
superbohater, który uratowałby niewinne niemowlęta i oddał
zrozpaczonym matkom. Ale Bóg nie zainterweniował, nie ocalił ich
od śmierci z rąk szalonego króla. Przedziwne jest to jak bardzo
Bóg pozostawia człowiekowi wolność. Jak pozwala, żebyśmy
realizowali swoje najbardziej bezsensowne plany. Oczywiście człowiek
bardzo szybko zrzuca winę na Boga, który przecież mógł coś
zrobić, żeby ukarać tego zbrodniarza. Tyle tylko, że nikt z nas
nie pozostaje bez winy. W dzisiejszym pierwszym czytaniu św. Jan
bardzo dobitnie pokazuje nam, że to nasze grzechy są powodem
cierpienia ludzi, że domagając się kary dla Heroda, domagamy się
tak naprawdę kary dla nas samych. Ostatnio wyraźnie wskazuje na to
również papież Franciszek mówiąc, że to bezwzględne dążenie
do władzy, posiadania, zysku i świętego spokoju prowadzi do tego,
że wielu naszych braci cierpi, a inni nawet tracą życie. Za każdym
razem, kiedy zrzucamy z siebie winę, kiedy nie uznajemy prawdy o
swoim grzechu czynimy Boga kłamcą. Ktoś przecież musi być winny.
Żebyśmy byli wolni
Dopiero umiejscowienie siebie po
stronie oprawców a nie ofiar, lub bezstronnych sędziów tego
wydarzenia pozwala nam dostrzec niezwykłość tej sytuacji. Ci,
którzy cierpią niewinnie z naszego powodu stają się jednocześnie
świadkami narodzin Wybawiciela. Śmierć Świętych Młodzianków to
nie jest jedynie okoliczność narodzin Jezusa oni wskazują
drogę, którą pójdzie Jezus Chrystus. Jezus jako jedyny sam chce
wejść na tę drogę, chce solidaryzować się z każdym niewinnie
cierpiącym, ale nie tylko po to, by okazać współczucie, ale po
to, by uniewinnić wszystkich oprawców.

Nieprzypadkowo św. Mateusz nawiązuje
do historii, która była bardzo dobrze znana każdemu wierzącemu
żydowi. Już kiedyś miało miejsce bardzo podobne wydarzenie.
Narodzinom Mojżesza również towarzyszyła rzeź niemowląt.
Narodziny wielkiego przywódcy, wybawiciela Izraela. Tamten dawny
wyzwoliciel doprowadził do tego, że Izrael opuścił swój dom
niewoli. Jezus wyprowadzi swoich braci z niewoli o wiele
straszniejszej z niewoli śmierci. Herod nie tylko jest królem
on jest przede wszystkim niewolnikiem swojego strachu. Jego życie to
władza. W momencie, gdy czuje się zagrożony za wszelką cenę chce
zachować władzę, chce zachować swoje życie i dlatego zadaje
cierpienie i zabija innych. Herod jest niewolnikiem strachu. Jezus
się narodził, żeby wyrwać nas z tej niewoli by ocalić nam
życie.

xMCMS

Nadchodzące wydarzenia

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Aby dojść do nieba, trzeba oderwać się od ziemi.”
(św. Teresa)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >