2013-10-24 Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie   ❯   2013-10-24

HOMILIA

Czwartek, XXIX
tydzień zwykły

Wojna i pokój

Znana jest wszystkim monumentalna powieść Lwa Tołstoja Wojna
i pokój. Odwieczna jest w historii ludzkości walka dobra ze złem, prawdy z
kłamstwem, sprawiedliwości z niesprawiedliwością, itp. Poszukuje się nowych
dróg, nowych rozwiązań, powstają nowe system polityczno-społeczne. Wszystko,
jakby w trosce o człowieka, o pokój, radość i szczęście ludzkości. A skutki? Wciąż
wojny, coraz bardziej okrutne, coraz bardziej wyrafinowane metody, coraz
większy zasięg niszczenia. A pokoju jak nie ma, tak nie ma.

Jezus i Jego
odpowiedź

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa, jakby potwierdzające
to odwieczne fatum wojny i pokoju, które nie daje pokoju. Jak można bowiem
przynosić jednocześnie pokój i wojnę? Jak z tego może wyniknąć dobro dla
kogokolwiek? A jednak słowa Jezusa są nieodwołalne i aktualne. Jednocześnie
przynosi pokój i wojnę. Jakby paradoks.

Jezus przychodzi od Ojca, z nieba. Przychodzi z utraconego
przez grzech pierwszych rodziców raju. Przychodzi z takim darem pokoju, jakiego
człowiek, po upadku Adama, nie jest w stanie już ani zrozumieć ani przyjąć. Zaślepienie
jest tak duże, iż białe nazywamy czarnym i odwrotnie. Więc pokój Boży uważamy
za ograniczenie naszej wolności do czynienia absolutnie wszystkiego, bez brania
pod uwagę Boga. Powtarza się wciąż pokusa: będziecie jak Bóg, poznacie dobro i
zło, czyli będziecie sami decydować. Stąd bierze się nasze ziemskie piekło,
nasza wieża Babel. Nie rozumiemy sami siebie, ranimy się, oskarżamy,
poniżamy, sądzimy, potępiamy. Podziały, kłótnie, spory, zazdrość. O tym szczegółowo
pisze w listach św. Paweł. To codzienność życia. Wystarczy pójść do sądów i
przysłuchać się rozprawom o podział majątku. Wystarczy posłuchać, o czym mówi się
na placach, ulicach, w domach, w czasie rożnych spotkań I to nie tylko wśród
tzw. niewierzących, ale wśród nas, wierzących katolików: zarówno świeckich jak
i duchownych. Niestety, ale to prawda, choć wstydliwa, ale prawda.

Nasza odpowiedź

Co z tym zrobić? Jak się zachować? Gdzie szukać rozwiązania?
Tylko w przyjęciu Jezusa za swego osobistego Zbawiciela, któremu codziennie
wyznamy nasze grzechy, przyznamy się do niemożliwości kochania, przebaczania,
pojednania, bez Jego pomocy. Tylko w całkowitym zaufaniu, że Jego pokój jest
prawdziwym pokojem, a Jego wojna tą sprawiedliwą wojną przeciwko zasadzkom
Złego. I tylko taka wojna ma sens i jest absolutnie konieczna. Wszystkie inne
szkodzą nam samych i niszczą Królestwo Boże, które jest pośród nas.

Modlitwa

Panie, spraw by Twój ogień płonął w moim sercu, w moich
myślach, w moich pragnieniach, w moim postępowaniu. By ten ogień oczyszczał i ubogacał,
by pokazywał prawdę, dobro, szczęście i miłość. Amen.

Ks. Henryk MS

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


   


 

Maryjo, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości.

Niech nie będzie wojny!

„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)

< POCZTÓWKA VIDEO Z DĘBOWCA >

< NOWOŚCI BIBLIOTEKI CENTRUM POJEDNANIA >