ŻYCIE ZIEMSKIE – SZKOŁĄ WIECZNOŚCI! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   ŻYCIE ZIEMSKIE – SZKOŁĄ WIECZNOŚCI!
27 września 2020

ŻYCIE ZIEMSKIE – SZKOŁĄ WIECZNOŚCI!

XXVI Niedziela zwykła, Rok A, II

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

(Mt 21, 28-32)


Zawodowy strażak po skończonej szkole pożarnictwa i skierowaniu do pracy w placówce Zawodowej Straży Pożarnej w dużym mieście pełni zmianowo dyżur na różnych okresach dnia i nocy. Nie jest przecież do pomyślenia, aby w czasie dyżuru mógł powiedzieć: „Nie pojadę!” I nie chodzi tutaj o to, że za wykonywanie tego zawodu dostaje pensję. To jest powołanie, w którym naraża swoje życie ratując ludzi i dobytek z zagrożenia żywiołem, niekoniecznie ognia. Specjalnie się szkoli po to, aby w sytuacjach, które zwykłym ludziom zdarzają się sporadycznie, jego wyszkolenie i doświadczenie było pomocne w uniknięciu tragedii utraty życia, zdrowia i mienia. My się w takich sytuacjach poruszamy instynktownie; strażak zachowuje się metodycznie i profesjonalnie, gdyż posiada wiedzę o historii pożarnictwa i nowych osiągnięciach techniki w sytuacjach zagrożenia życia.

Krótko mówiąc: całe jego szkolenie ma uczynić go gotowym OD RAZU działać w sytuacjach ratowania i ochrony tych, którzy mogą wpaść w panikę i zginąć.

I jeszcze większy skrót: całe nasze życie to etap szkolenia w przymierzaniu się do wypełniania woli Boga. Na razie Jego mądrość powołała nas do istnienia na tej planecie – Ziemią zwanej – ale to nie jest nasza Ojczyzna. To tylko poligon, w którym „uczymy” się realizowania boskich zaleceń. Spaliliśmy na panewce pierwsze podejście, ale Bóg nie pozwolił nam spalić za sobą wszystkich mostów pojednania z Nim. Dał nam Syna – Jezusa – który na własną prośbę wszedł w nasze buty i przekazał nam dwie ważne prawdy. Po pierwsze: jak odzyskać sprawność duchową pomimo jadu grzechu w naszych duszach i ciałach poprzez przyjęcie własnego krzyża na Jego wzór; po drugie: ukazał nam priorytetowe zadanie, które stanowi pokarm każdego dziecka Boga, którym jest pełnienie woli Ojca, który jest w Niebie.

Krzyż przeminie – albo przez śmierć osobistą, albo przez fakt przyjścia Pana Jezusa po raz drugi i zakończenie czasu.

Natomiast zadanie pełnienia woli Ojca w Niebie zmieni tylko środowisko! Zamiast prosić „bądź wola Twoja, jako w Niebie tak i na ziemi” będziemy w wielkim uniesieniu śpiewać „Bądź wola Twoja na Nowej Ziemi, tak jak jest w Niebie”.

Jeszcze nierzadko będziemy oporni i niechętni do realizacji woli Bożej tutaj na ziemi, ale Bóg liczy na naszą refleksję i wypełnienie w ostateczności Jego woli. Bóg nas zna, i wie, że hardo sobie z Nim poczynamy. Nie to zabija w nas Ducha. Powinniśmy się raczej obawiać demagogii mówienia Bogu „tak, tak, już lecę”, a potem pełnienia swojej, a nie Boga, woli.

Ćwicz więc, ucz się, trenuj, bo nie wiesz, jakie jeszcze zadania stoją przed tobą w Winnicy Pana, którą jest niestety tylko JEDNORAZOWE życie człowieka na Ziemi. I całe to twoje życie to jeden wielki trening na egzamin Sądu Ostatecznego. Jak go zdasz, to możesz zostać gotowym na wszystkie możliwości „strażakiem”!…

… ale już w Niebie.

——————————-

ks. Karol Porczak MS – posługuje w Peterborough, Anglia

——————————-