Zasady (nie) dobrego świętowania Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Zasady (nie) dobrego świętowania
19 sierpnia 2021

Zasady (nie) dobrego świętowania

Czwartek, XX Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Jana Eudesa, prezbitera

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

(Mt 22, 1-14)


Nie mogę się nadziwić zachowaniu wielu katolików, i to nie tylko w Polsce. Tak się składa, że dane mi było być w wielu krajach świata i mogłem zaobserwować to zjawisko w większości z nich.

Chodzi o strój, w jakim przychodzimy do kościoła na niedzielną mszę św. Tak niewielu już ubiera się w odświętny, skromny, gustowny ubiór, podkreślając tym samych ważność wydarzenia, którego mają być uczestnikami. Wydaje się, i to jest chyba prawdą, że ludzie ubierają się, mając na uwadze najważniejsze wydarzenie tego dnia, a to najczęściej jest plaża, basen, wycieczka, kino, itp. A przy okazji, „po drodze” kościół i msza św. Na uwagę w tym względzie odpowiadają, że chcą się czuć swobodnie, dobrze, że to im nie przeszkadza, że liczy się przecież to, co jest wewnątrz, w sercu, a nie to co na zewnątrz, itp. Niekonsekwencja jest tego rodzaju. Ci sami ludzie, idąc na ślub, wesele, do teatru, opery, na „sylwestra”, itp., już nie są tak „wolni”, „swobodni”, niezależni, już im nie przeszkadza, że do teatru czy opery ich nie wpuszczą w dżinsach czy t-shirt, w „szeleczkach” i krótkich spodenkach. Nie wspomnę o spotkaniu na przykład z prezydentem, czy choćby z szefem w pracy, gdy chodzi o ważną sprawę dotyczącą zarobków, stanowiska, itp.

Na szczęście jest jeszcze Afryka, Azja, a także tzw. „tradycjonaliści”. Tam jest czymś oczywistym, że msza św. to centralne wydarzenie niedzieli, i ubiór musi to wyrażać. Chwała Panu za to.

I teraz dzisiejsza Ewangelia. Okazuje się, że nie ma żartów. Strój jest ważny, bo wyraża to, co jest w sercu. I tego się nie da przed Bogiem ukryć. Nie oszukujmy się więc. To nie prezydent czy nawet papież zapraszają nas na ucztę, ale sam Bóg. Czy to nie zobowiązuje? On daje całego siebie, a ja? Człowiek to ciało i dusza i tych rzeczywistości nie można oddzielać. Cały człowiek, albo należy do Boga i Jemu się oddaje, albo oddaje cześć zupełnie komuś innemu. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Bóg mnie zaprasza, a ja? Już nie kupiectwo, pole, ale biznes, przyjemności, hazard, sport, a coraz częściej wrogość, wulgarność, czy wprost rękoczyny wobec współwyznawców. Pamiętajmy, że z Boga nie można sobie żartować. Upadać w grzech, ale powstawać, mylić się, ale przyznawać do błędów. To tak. Ale żartować sobie, lekceważyć, wyśmiewać, tego nie wolno. Są granice, których przekraczać nie można. Prawda wiary mówi jasno: rzeczy ostateczne to: śmierć, sąd Boże, niebo albo piekło. Innej możliwości nie ma.

Panie Jezu, dziękuję Ci za Eucharystię. Proszę o łaskę, bo Ona była dla mnie najważniejsza, najświętsza. Amen.

——————————-

ks. Henryk Kuman MS – duszpasterz, pracuje w Republice Czeskiej w Boskov, dom rekolekcyjny

——————————-