Z głębi ubóstwa… Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Z głębi ubóstwa…
5 sierpnia 2019

Z głębi ubóstwa…

Poniedziałek, XVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

(Mt 14, 13-21)


Nienasyceni, spragnieni, potrzebujący, biedni, niezrozumiani, chorzy, niewysłuchani – w wielkiej liczbie – to obraz nie tylko sprzed dwóch tysięcy lat. Świat od tego czasu chyba niewiele zmienił swoje oblicze, pomimo imponującego rozwoju techniki, gospodarki i psychologii. Gdzie nie spojrzę, tam jakaś bieda. Fizyczna, moralna, duchowa… Potrzeb tak wiele. Kto im zaradzi?

Może i chciałbym ja im zaradzić, ale przecież nic nie mam. Na pewno nie tyle, żeby starczyło wszystkim. W gruncie rzeczy sam czuję się ubogi – bo cóż mogę począć, nawet jeśli ten obraz porusza mnie tak bardzo? Zatrzymam wojnę, obronię dzieci nienarodzone? Nakarmię wszystkich głodnych? Pogodzę skłóconych Polaków?

Tymczasem naprzeciw mojemu pragnieniu wychodzi Jezus, który dla nas stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić. Pokazuje, że nie muszę mieć wielkiej mocy. Największe dary w Ewangelii płyną z głębi ubóstwa: pięć chlebów i dwie ryby, wdowi grosz, ciche „tak” młodej Maryi, śmierć na krzyżu, gdzie Jezus nie miał już nic. Dary ubogich, które stają się wielkim bogactwem.

Przyjdź z tym, co masz.

——————————-

ks. Marek Koziełło MS – duszpasterz w parafii p.w. Matki Bożej Saletyńskiej w Gdańsku – Sobieszewie

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)
    "