Wyczucie chwili Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Wyczucie chwili
17 lipca 2021

Wyczucie chwili

Sobota, XV Tydzień zwykły, Rok B, I

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić.
Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
«Oto mój Sługa, którego wybrałem;
Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.
Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom.
Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.
Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi.
W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».

(12, 14-21)


Gdy Faryzeusze knują – Jezus uchodzi. To może być dla nas niejasne. Dlaczego teraz Pan Jezus ratuje się przed gniewem faryzeuszy ucieczką, a w ogrodzie oliwnym daje się pojmać?

Sam Jezus tłumaczył, że jeszcze nie nadeszła Jego godzina (J 2, 4; 8, 20) a później – oto nadeszła godzina (Mt 26, 45; J 17, 1). Chrystus jest bardzo wrażliwy na punkcie czasu i jego znaków (Mt 16, 3). Posiada wyczucie chwili i swoim postępowaniem naucza nas tej postawy. Polega ona na czujności w obserwowaniu rozwoju sytuacji, czasami na czekaniu, czasami reagowaniu oraz na rozpoczęciu z odpowiednim wyprzedzeniem dłuższych procesów. Robert Bly w swojej książce “Żelazny Jan. Rzecz o mężczyznach” odnajduje te zdolności zintegrowane w osobach KUCHARZA i CHEMIKA. Cały kunszt gotowania polega na umiejętnym operowaniu czasem podgrzewania, studzenia, połączenia składników i “przegryzania się”. Kto się tego nauczył – zachwyca smakiem. Kto nie umie interpretować czasu – zostawia niesmak.

Jest taki czas, kiedy praktycznie nic się nie robi – to żałoba. Kto rozumie ten czas – milknie w zadumie, kto nie rozumie – zraża do siebie ludzi nietaktownym zachowaniem.

Umiejętność wrażliwości na czas i jego znaki chroni nas przed dwiema niebezpiecznymi postawami: fundamentalistycznej stagnacji (zawsze tak było!) i bezcelowej zmienności (byle nie było tak jak już było!).

Chrystus reagując w odpowiedniej chwili daje pokój swojej Oblubienicy – Kościołowi (Tobie i mnie), ponieważ w najodpowiedniejszym momencie przychodzi ze wsparciem – nie za szybko, aby nie pozbawić nas możliwości ponoszenia koniecznych trudów dla odwzajemnienia miłości do Niego – nie za późno, aby nie pozwolić nam się wyprzedzić w okazywaniu miłości.

——————————-

dk Kamil Stącel – Sanktuarium Zgromadzenia Księży Saletynów

——————————-