Widoczni w ukryciu Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Widoczni w ukryciu
17 czerwca 2021

Widoczni w ukryciu

Czwartek, XI Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. brata Alberta Chmielowskiego, zakonnika

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.
Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».

(Mt 6, 7-15)


Jezus zwraca się do swoich uczniów, tych którzy będąc blisko Niego w niedalekiej przyszłości otrzymają misję głoszenia Dobrej Nowiny. Uczy ich jak zwracać się do Boga, to wyjątkowe wydarzenie w Ewangelii, nie ma podobnego. Być z Bogiem to trwać na modlitwie, którą słyszymy z ust Jezusa. Dogmaty Kościoła były odkrywane przez wieki, a modlitwy Jezus uczy osobiście.

Postawą zaufania jest mówić Tato do Boga, mogą to czynić w pełni ci którzy są ochrzczeni. Mieć zaufanie do Ojca jak dziecko do swojego taty, pozwala wejść w relację najbardziej bliską. W domu doświadczamy bezpieczeństwa i modląc się w ten sposób odkrywamy opiekę Boga jako Ojca.

Nie potrzeba dużo mówić, ale bardzo ufać, nie wielość słów, ale serce pełne zaufania i wiary porusza Boga. Gdy tak się modlimy pod naszym wołaniem ,,podpisuje się’’ Jezus i możemy być pewni wysłuchania naszej modlitwy. Modlitwa to nie wystąpienie ukazujące argumenty w danej sprawie, ale okazanie swojej niemocy i bezradności wobec postawionych nam zadań i wymagań.

Dobrze jest stanąć na modlitwie i uświadomić sobie że Ojciec już wszystko wie, odczytał moje serce, i trwać w milczeniu i ufności, błogosławiąc Go za Jego wolę i obecność.

To trochę trudne do przyjęcia, że Ojciec wie lepiej czego mi trzeba, ale dokładnie Jezus tak nam to przekazał. Bez rezygnacji z siebie nie jestem w stanie tego przyjąć, to wymaga jakiejś kapitulacji z mojej strony i przyjęcia zdolności widzenia mojego życia oczami Boga. Właśnie dlatego modlitwa bywa taka trudna, bo prowadzi do poddania się Bogu, a przecież ja mam własne plany, rozwiązania i marzenia, nie chcę z tego rezygnować. To rozstrzygający moment, którą z dróg wybiorę czy pójścia za Ojcem czy obiorę własną drogę. Do tego wyboru dorastam każdego dnia, małymi krokami pokonuję drogę Jezusa, która prowadzi przez krzyż do życia.

Patron dnia dzisiejszego bardzo dobrze pojął istotę modlitwy i zaufanie Bogu.

,,Chciałbym i proszę Miłosierdzia Cierpiącego za moje grzechy, abym dla wywdzięczenia się Panu mógł także cierpieć wszystko co by Jego łasce dać mi się podobało. Daj. Daj. Tak mi Panie Jezu dopomóż. Pomnóż siłę do kochania tylko Ciebie i wszystkich ludzi dla Ciebie. Daj, żebym był do Ciebie podobny’’.

——————————-

ks. Łukasz Stachura MS – katecheta w parafii Dębowiec

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "