Wiara czy lęk przed nieznanym Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Wiara czy lęk przed nieznanym
21 stycznia 2023

Wiara czy lęk przed nieznanym

Sobota, II Tydzień zwykły, Rok A, I

Wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy

Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

(Mk 3, 20-21)


Kilkanaście lat temu w czasie liturgii Wigilii Paschalnej spotkałem człowieka, który dzielił się ze wzruszeniem, że noc spędzona na modlitwie jest dla niego czymś cudownie nowym. Zazwyczaj noc kojarzyła mu się z grzechami. Wielokrotnie spędzał nocne godziny na czymś, co potem ze wstydem i upokorzeniem wyznawała na spowiedzi. Przyprowadziwszy go do Kościoła Chrystus zajął w nim to miejsce, w którym do tej pory królował grzech.

Powoławszy dwunastu Apostołów Jezus wprowadził ich „do domu”. Możemy to miejsce odczytać symbolicznie jako Kościół, miejsce w którym się przebywa razem z Jezusem. Przylgnięcie do Niego powoduje jednak napięcia. Chrystus zajmuje miejsce tego, w czym wcześniej szukaliśmy życia. Całą sytuację można więc odczytać jako wewnętrzne zmaganie człowieka, który czuje się zaintrygowany nowością Jezusa, a jednocześnie czuje coraz większy opór. To, co do tej pory stanowiło dla niego pokarm zostaje odrzucone. Wydaje się jednak czystym szaleństwem porzucenie dawnego stylu życia. Wydaje się szaleństwem oprzeć się wyłącznie na Chrystusie.

Bardzo poruszające jest prześledzenie pierwszych rozdziałów Ewangelii wg św. Marka z perspektywy zaproszenia do bliskości, do trwania przy Jezusie. Bycie z Jezusem staje się niczym manna dla Izraelitów w drodze do ziemi obiecanej. Kilka dni temu słyszeliśmy fragment Ewangelii mówiący o tym, że goście nie mogą pościć, gdy mają pana młodego. Sama obecność Jezusa jest dla uczniów pokarmem. Kiedy Go nie ma następuje głód. Podobnie jak Izraelici na pustyni uczniowie jednak mogą uznać, że pokarm obecności Jezusa, pokarm słowa i sakramentów jest mizerny. Że przydałoby się trochę „mięsa”, coś bardziej konkretnego. To krytyczny moment wędrówki. Łatwo jest uznać, że całe to przedsięwzięcie było „odejściem od zmysłów”, że tak się nie da żyć i trzeba powrócić do tego, co było wcześniej. Zachwyt Jezusem stopniowo ustępuje lękowi i rozczarowaniem. Wygasa entuzjazm, a rodzi się napędzana niepokojem kalkulacja.

Droga za Jezusem zawsze doprowadzi nas do takiego momentu, w którym będziemy musieli podjąć decyzję: pójść dalej za Jezusem, zaryzykować życie czy powrócić do dawnego spokojnego życia. Wiara wskazuje nam kierunek ku ziemi obiecanej. Lęk prowadzi nas z powrotem do Egiptu.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-