Urzekająca wiara Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Urzekająca wiara
13 września 2021

Urzekająca wiara

Poniedziałek, XXIV Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora Kościoła

Gdy Jezus dokończył wszystkich swoich mów do słuchającego Go ludu, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.
Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę». Jezus przeto zdążał z nimi.
A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół ze słowami: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to!” – a robi».
Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się nad nim, i zwróciwszy się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłańcy wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

(Łk 7, 1-10)


Ewangeliczny setnik, którego pamięć zachowuje także liturgia Eucharystii nawiązując do jego słów: „Panie nie jestem godzin, abyś przyszedł pod mój dach” był poganinem, najprawdopodobniej syryjskim dowódcą. Będąc setnikiem zarządzał stoma żołnierzami – najemnikami pochodzącymi najczęściej z Syrii, ponieważ tetrarcha Herod Antypas nie ufał autochtonom. Zadziwia nas jego troska o praktycznie nic nie znaczącego – z punktu widzenia pozycji społecznej – sługę, który mu zachorował i bliski był śmierci. Ze sługami (niewolnikami) nikt się nie liczył w tamtych czasach. Widziano w nich przede wszystkim tanią siłę roboczą. Setnik odróżniał się w tym względzie od powszechnie panujących przekonań. Dostrzegł w swoim słudze człowieka, który jak każdy posiada serce i wrażliwość. Nie myślał w kategoriach opłacalności: „nie ma szans żeby wyzdrowiał, a nawet jeśliby przyszedł do siebie, to już nie będzie tak sprawny jak dotychczas, lepiej więc niech już umrze”.

Setnik okazuje się człowiekiem relacji. Więź z śmiertelnie chorym sługą przynagla go do prośby o pomoc. Chociaż nie znał osobiście Jezusa, to jednak słyszał o Nim. Okazuje się, że głoszone słowo trafia nie tylko do bezpośrednich adresatów, lecz jest jak fala, która się rozchodzi i dociera do coraz szerszych kręgów. Setnik jako żołnierz-dowódca przywykł do wydawania rozkazów. Dlatego jego upokorzenie się wobec starszyzny żydowskiej trzeba tym bardziej cenić. Nie śmiał osobiście prosić Jezusa. We własnych oczach pozostał małym człowiekiem. Szukał zatem odpowiedniego wstawiennictwa. „Starsi” byli arystokratami żydowskimi, ich przedstawiciele stanowili część sanhedrynu. Znali jego miłość do narodu żydowskiego (władza setnika musiała być służbą, a nie manifestacją siły). Doceniali także jego hojność i otwartość na Boga Izraela, o którym nie słyszał w rodzinnym środowisku. Zbudował Żydom miejsce kultu – synagogę. Tak pozytywna charakterystyka poganina rzadko zdarza się poza Ewangelią Łukaszową. „Starsi” przytoczyli te argumenty Jezusowi. Nie zapomnieli więc o doznanej pomocy ze strony człowieka, który teraz sam jej od nich potrzebował. Wdzięczność jest rzadko spotykaną reakcją, dlatego trzeba ją szczególnie pielęgnować.

Wielkość setnika – wciąż małego w swoich oczach – jest widoczna przede wszystkim w drugim poselstwie, które skierował do Jezusa, gdy już Mistrz z Nazaretu zbliżał się do jego domu. Wyznał Mu za pośrednictwem posłanych przyjaciół wiarę oddaną w terminach żołnierskich. Uznał Jezusa jako Pana, którego słowo wszystko może zdziałać także na odległość, bez kontaktu z chorym. Miał bowiem doświadczenie, że słowo dowódcy sprawdza się. Wydawane rozkazy są spełniane. Zatem tym bardziej wypełni się pełne mocy słowo samego Jezusa. Nadto usprawiedliwił swoje pozostanie w domu podwójną racją absolutnej niegodności (por. ww. 6-7), aby wyjść naprzeciw Jezusa. Sam wiedział, że znacznie dostojniejsi od niego dowódcy raczej nie spotykają się z niższymi rangą. Prawa żołnierskie przeniósł na relację do Jezusa, zapewne nie wiedząc jeszcze, że Jezus jest w jednakowy sposób dostępny dla wszystkich, a Jego uprzywilejowanymi są przede wszystkim ludzie nic nie znaczący w tym świecie.

Wiara setnika urzekła Jezusa. Zadziwiła Go. Chociaż wielu autentycznie słuchało Jego słów i przyjęło wiarę, to jednak ta w „wydaniu” setnika nie znalazła odpowiednika w całym Izraelu. Od razu przyniosła efekt. Sługa został uzdrowiony bez bezpośredniej obecności Jezusa. Wobec mocy Jezusowego słowa nie istnieje bowiem żadna bariera odległości.

——————————-

ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS – biblista, UJPII w Krakowie

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia
08
PAŹ
Rekolekcje ze św. Andrzejem Bobolą

CENTRUM POJEDNANIA LA SALETTE zaprasza na Rekolekcje ze św.... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:00

22
PAŹ
Pojednanie z kryzysem wieku średniego

Sesja "Pojednanie z kryzysem wieku średniego" prowadzona jest w... czytaj więcej

dla osób powyżej 35 roku życia

Godzina rozpoczęcia 18:00

22
PAŹ
Rekolekcje o spowiedzi i ze spowiedzią generalną

Zapraszamy na: REKOLEKCJE – o spowiedzi i przygotowujące do... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:45

„Jeśli pragniesz znaleźć spoczynek na tym i przyszłym świecie, to powtarzaj sobie przy każdej okazji: Kim jestem? I nie sądź nikogo.”
(Ojcowie Pustyni)

 

 
"