Uniesienie – Psalm 150! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Uniesienie – Psalm 150!
16 listopada 2022

Uniesienie – Psalm 150!

Środa, XXXIII Tydzień zwykły, Rok C, II

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi.
Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.
Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał.
Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”.
Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”.
Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”. Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”.
Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”.
Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”.
„Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”».
Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

(Łk 19, 11-28)


Niby jest ostatnim psalmem Księgi Psalmów, ale pełni doskonałą rolę zwieńczenia całej księgi. Wyraża uniesienie, które współbrzmi z pierwszym czytaniem. Wizja świętego Jana w Apokalipsie – chociaż posiłkuje się podobieństwami zawartymi w księdze proroka Ezechiela i proroka Izajasza – wyraża w pieśni sam Psalm 150. Wspaniała perspektywa, która jest nie do opisania ludzkimi słowami pobudza naszą wyobraźnię i napawa radością. Wsłuchując się w wizję otwartego nieba, które jest przecież naszym celem życiowym, doznajemy uczucia zachęty do wytrwałości i cierpliwości w zachowaniu wierności przykazaniom. Jest to nasze jasno ukazane zadanie: nie zniechęcać się przeciwnościami, które spowodował grzech pierworodny, spokojnie zajmować się usuwaniem jego skutków nie licząc na kompletne ich usunięcie, ale w oparciu o łaskę Bożą pochodzącą od Jezusa iść naprzód – do Nieba.

Nie trzeba wiele. Dzisiejsza Ewangelia mówi o minach przekazanych każdemu z nas do obrotu na ziemi. Miny w Ewangelii świętego Łukasza są niewielką ilością pieniędzy. W Ewangeliarzu Wysp Brytyjskich dziesięć min zostało zastąpione tłumaczeniem na dziesięć funtów, po jednym funcie dla każdego sługi (czyli ok. 5.5zł dla każdego). Każdy, kto wprowadzi swoje miny w obrót na pewno zyska. Każdy się boi, że mu nie wyjdzie „pomnażanie”, ale nie ma co się straszyć: końcem końców nie liczy się ilość uzyskanych nowych min, ale liczy się chęć ich użycia. Reszta należy do logistyki niebieskiej, czyli opatrznościowych okoliczności organizowanych przez Boga sprzyjających „ochotnemu” realizatorowi przykazań bożych. I wszytko się zgrywa jak w zasuwanym zamku błyskawicznym: element ludzki i element boskiej opatrzności. Jak to się dzieje ?

No właśnie, tajemnica dobra czynionego i zaufania Bogu w tym samym czasie. Bójmy się postawy sługi gnuśnego, który zasłużył na takie miano ponieważ nie chciało mu się nawet swojej miny przekazać komuś, kto w jego imieniu zrobiłby z nią jakiś interes, np. bank, o czym wspomina nawet „człowiek szlachetnego rodu”, który wyposażył swoje sługi w miny.

Dlatego więc wpatrujmy się w Niebo, pobudzajmy wyobraźnię, podtrzymujmy tęsknotę za wypełnieniem się naszych oczekiwań i podśpiewujmy sobie na drodze realizacji rad ewangelicznych mając do dyspozycji to swoje małe „co nieco”, które nazywamy dobrem.

Naprawdę niewiele trzeba temu, kto chce współpracować z Bogiem, i tak większość dzieła trzeba przypisać Jemu, ale jaka to satysfakcja, że Bóg uzależnił swoje boskie moce od ludzkiej woli.

Mała rzecz – wola ludzka – a porusza cały Wszechświat, którym rządzi Bóg.

Niesamowite…

——————————-

ks. Karol Porczak MS – duszpasterz w parafii pw św. Piotra i Wszystkich Świętych w Peterborough (Wielka Brytania)

——————————-