Uczta u Jeszu Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Uczta u Jeszu
20 października 2020

Uczta u Jeszu

Wtorek, XXIX Tydzień zwykły, Rok A, II

Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie».

(Łk 12, 35-38)


A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

(Jacek Kaczmarski)

Powrót z wesela

Ostatnimi laty byłem na kilkunastu weselach. Studenci, których poznałem w duszpasterstwie zaczynali nowy etap w życiu. Byli to moi dobrzy znajomi, więc zostawałem dłużej i wracałem do klasztoru o drugiej, a innym razem o trzeciej straży nocnej.

Próbuję wyobrazić sobie teraz sytuację opisaną w Ewangelii. Zakładam, że pan domu nie przespał przyjęcia pod stołem. Miał prawo być zmęczony, niewyspany i marzyć o tym, żeby wykąpać się i położyć z ulgą głowę na poduszce. On tymczasem urządził kolejną ucztę! Tym razem dla swoich poddanych.

Bez wątpienia Bóg lubi ucztować! Niebo, które jest przed nami, nie będzie statycznym stanem doskonałości, ale dynamicznym świętowaniem. Będziemy pić miłość, tak jak dzisiaj pijemy weselne wino. Warto czekać i nie przesypiać życia. Co sprawia, że tracę czujność i zadowalam się okruchami radości?

Chłopiec z Mea Shearim i młodzi z Ein Gedhi

Jest w Jerozolimie dzielnica ultra ortodoksyjnych Żydów. Miejsce i fascynujące, i odpychające. Moje doświadczenia były pozytywne, więc ze zdziwieniem słuchałem tych, którzy zostali opluci i zwyzywani, gdy przechodzili tamtejszymi uliczkami.

Aż pewnego razu… Rozmawialiśmy z przejęciem chyba o jakiejś kwestii biblijnej. Kątem oka zauważyłem małego chłopca. Odniosłem wrażenie, że z ciekawością nam się przysłuchuje. Czyżby znał język polski? Może jego dziadkowie pochodzą Polski? Malec szybko schylił się, podniósł przypadkowy kamyk i rzucił w nas. Trochę zaskoczony, ale bardziej rozbawiony jego dziecięcą zaciętością, spróbowałem nawiązać dialog. Nie mówił jednak ani po polsku, ani po angielsku. Wymierzył w nas palec i powiedział dwa razy: Jeszu, Jeszu… Po czym schylił się po kolejny kamyk. Przewaga była po naszej stronie, ale żeby nie wywoływać kolejnej „świętej wojny religijnej”, przenieśliśmy dyskusję na bardziej przyjazny teren.

Pomyślałem potem ze smutkiem, że oto spotkałem małego potomka Szawła. Dzisiaj w jego sercu rośnie mur wrogości. Dorośli nauczyli go, że po drugiej stronie są ci inni, wyznawcy Jeszu. Dzisiaj w jego ręku był kamyk, ale co będzie jutro?

Kilka dni później w oazie Ein Gedhi zdarzył się cud. Mur wrogości, o którym pisał św. Paweł do Efezjan, naprawdę runął. Spotkaliśmy kilkoro młodych Izraelczyków, którzy twierdzili, że są ochrzczeni i wierzą w Jezusa Chrystusa. Krótkie spotkanie, pełne radości, spontaniczne podzielenie się wodą i słodyczami.

Może za kilka lat, w sercu chłopca z Mea Shearim runie mur? Mały chłopiec też pozna Jeszue. A potem, na uczcie w Niebieskim Jeruzalem siądziemy obok siebie i język nie będzie już problemem. Nie będzie kamieni, lecz stoły z najlepszymi winami, a usługiwać nam będzie Jeszua.

——————————-

ks. Andrzej Wierzba MS – duszpasterz w Dagenham (Anglia)

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "