Uczta na pustkowiu Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Uczta na pustkowiu
2 grudnia 2020

Uczta na pustkowiu

Środa, I Tydzień Adwentu, Rok B, I

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. i wielbiły Boga Izraela.
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają, co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum?» Jezus zapytał ich: «ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek».
A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

(Mt 15, 29-37)


Przed każdym z biesiadników mającej rozpocząć się uczty, leży po kilka widelców, noży, łyżek i talerzy, jak również stoi zestaw szkieł do win i wody. Prawdziwa uczta składa się z kilku dań od przystawek, poprzez dania główne, do deserów. Wszystkie przygotowane są z niezwykłą pieczołowitością i na najwyższym poziomie kulinarnym, a niektóre z nich, trwają nawet kilka godzin. Podczas takich uczt obowiązuje etykieta i swego rodzaju kodeks zachowania. Są one nie tylko czasem delektowania się smakiem potraw lecz również przeżyciem estetycznym, społecznym i kulturalnym, bo w ich trakcie mają miejsce różnego rodzaju przemowy, czasem recytowane są wiersze, wykonywane piosenki czy utwory muzyczne. Tak więc dobra uczta jest pożywieniem dla ciała i dla duszy.

Chociaż w dzisiejszej Ewangelii czytamy, o cudzie nakarmienia zgłodniałego tłumu przez Jezusa, to nie zapominajmy, że był on zapowiedzią ustanowienia uczty nad ucztami – Uczty Eucharystycznej.

Jest ona również wielowymiarowa, gdzie najistotniejszą jej cechą jest uobecnienie życia, męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. On chce nas karmić zawsze, szczególnie, gdy widzi, że jesteśmy głodni. To on jest tym, „który stół dla mnie zostawia” (Psalm 23), a pokarmu na nim jest w nadmiarze. Dla utrudzonych wysiłkiem fizycznym lub dłuższą wstrzemięźliwością od jedzenie, jedna kromka chleba czasem daje duży przypływ sił.

Dziś, gdy dla wielu dostęp do Uczty Eucharystycznej – z jej wielowymiarowym bogactwem – jest utrudniony lub z różnych względów uniemożliwiony, dobrze jest brać z ręki Jezusa pokarm prosty, zwykły aczkolwiek sycący. Niech będzie nim na przykład Słowo z liturgii mszalnej na każdy dzień, najlepiej z krótkim komentarzem. Jeśli można uczestniczyć przez internet – to nasz udział we mszy świętej będzie jeszcze pełniejszy. Niech choćby namiastka Eucharystii będzie dla nas niczym śniadanie, tak ważne dla dobrego funkcjonowania organizmu przez cały dzień.

Reżim sanitarny sprawia, że nie tylko ulice, place, dworce czy kościoły, stają się dla wielu na świecie miejscami pustynnymi, a czasem również „własne cztery ściany”. Jezus chce każdego z nas, w jakimkolwiek miejscu się znajdziemy, karmić sobą, bo On ma nieskończoną, współczująca miłość ku nam.

——————————-

ks. Witold Kuman MS – przełożony wspólnoty Saletynów w Balzers (Lichtenstein)

——————————-