Trudna prawda o zmartwychwstaniu Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Trudna prawda o zmartwychwstaniu
27 kwietnia 2019

Trudna prawda o zmartwychwstaniu

Sobota, Oktawa Wielkanocna, Rok C, I

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary.
Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.
W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.
I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!».

(Mk 16, 9-15)


„Nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy.” (Dz 4,20)

Trudności z prawdą o zmartwychwstaniu Jezusa mieli Jego uczniowie i mają po dziś dzień wierzący w Niego.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi swoim uczniom aż trzykrotnie o braku wiary: nie dali temu wiary…, im też nie uwierzyli…, wyrzucał im brak wiary… Czy owe trudności mogą być rozwiązane? Tak. Dokonuje się to w spotkaniu z Jezusem i Jego mocą. W spotkaniu z Tym, który umarł, zmartwychwstał, żyje i działa. Dzięki przyjętej łasce wiary, może dokonać się przemiana ucznia w świadka Jezusa zmartwychwstałego. Taki świadek nie może milczeć. Zaczyna świadczyć w mocy Ducha Świętego o prawdzie, że Jezus żyje! Widzimy to w postawie Piotra i Jana przesłuchiwanych przez przełożonych, starszych i uczonych z Jerozolimy po cudzie uzdrowienia chromego od urodzenia. Wobec faktu jawnego cudu w imię Jezusa, przesłuchujący ich są bezsilni.

Piotr i Jan świadczą odważnie o tym, co widzieli i słyszeli: chory siedział każdego dnia przy bramie świątynnej, a teraz stoi obok nich; chory powtarzał każdego dnia prośbę o datek pieniężny, a po odzyskaniu zdrowia skacze i wielbi Boga. Uzdrowiony też staje się świadkiem Jezusa. O tym świadczą Piotr i Jan. O tym świadczy lud wielbiący Boga. Każdy widzący uzdrowionego i słyszący świadectwo apostołów mógł dać posłuch wierze. A jednak byli tacy, którzy mimo bezspornego faktu dokonanego cudu i słów o tym, co się stało, nie odpowiedzieli wiarą w Jezusa.

Każde nasze spotkanie z żyjącym Jezusem dziś, jest możliwością dania świadectwa o Nim. To okazja do bycia świadkiem prawdy, że Jezus żyje. Tu nie potrzeba zastanawiania się, obawiania się, jak zostaną przyjęte moje słowa. O wiele cenniejsze i ważniejsze jest mówienie o tym, co Jezus uczynił w moim życiu. Tego nikt nie może mi odebrać.

Prawdę o działaniu i mocy Jezusa można przyjąć, bądź nie. Można się z nią nie zgodzić i ją odrzucić, bądź dać jej posłuch. Nikt jednak nie może mi powiedzieć, że moje świadectwo jest nieprawdą. To co w tym wszystkim jest najpiękniejsze, to bycie świadkiem Jezusa Zmartwychwstałego i świadczenia o Nim, że żyje. Czy jednak mam w swoim życiu doświadczenie spotkania Zmartwychwstałego jak Piotr, czy Jan, czy chromy, który został uzdrowiony, czy wielu innych świadków?

——————————-

ks. Leszek Suchodolski MS – duszpasterz w sanktuarium Sammarei (Niemcy)

——————————-