Tam, gdzie niebo styka się z ziemią Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Tam, gdzie niebo styka się z ziemią
31 maja 2021

Tam, gdzie niebo styka się z ziemią

Poniedziałek, IX Tydzień zwykły, Rok B, I

Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».
Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
święte jest Jego imię,
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

(Łk 1, 39-56)


To tylko pewnego rodzaju przykrość nie być kochanym. Prawdziwym nieszczęściem jest nie kochać.
(Albert Camus)

O czym nastolatka może rozmawiać z kobietą w podeszłym wieku? Nawet jeśli są krewnymi i obie są w błogosławionym stanie? Przecież to dwa różne światy. Chyba, że łączy je jakaś wspólna pasja lub zadanie do wykonania. Ale być razem, dzielić się swoim życiem i spędzać wspólnie czas? Normalnie jest tak, że młodzi są z młodymi, a starsi ze starszymi…

Wspólnota

Jako początkujący duszpasterz tzw. młodzieżowiec, gromadziłem młodych ludzi według przyjętego klucza: młodzi z młodymi. Przecież nie z babciami różańcowymi? Osobno! Młodzi mają swoje myślenie, swoje problemy, z dala od starych. Bo co ich może łączyć? Tak myślałem!

Po dwóch latach kapłaństwa pierwszy raz spotkałem w Rzymie wspólnoty neokatechumenalne i zobaczyłem coś zupełnie innego. Czterdzieści osób w różnym wieku, różnych profesji; wdowcy i żonaci, kawalerowie i panny… Pamiętam bliźniaczki. Francesca i Chiara miały wtedy po trzynaście lat oraz Maria, która była po osiemdziesiątce. Wszyscy przychodzili na liturgię dwa razy w tygodniu i dodatkowo spotykali się w domach na przygotowaniu. Co takiego ich połączyło?

Wszyscy mieli za sobą podobne zwiastowanie – jak Maryja – i podobne doświadczenie jakiejś życiowej „bezpłodności” – jak Elżbieta!

Liturgia

Pewne miasto w pokoleniu Judy – Ain-Karim, dom Zachariasza – staje się dla Maryi i Elżbiety miejscem jakby celebracji liturgii i pewnym obrazem rodzącej się wspólnoty Kościoła. Duch Święty napełnia Elżbietę, jest w uniesieniu modlitewnym. Dotknięta wiarą Maryi wydaje z siebie okrzyk. Okrzyk błogosławienia.

Główną formą modlitwy naszych starszych braci w wierze jest błogosławienie Boga. Dlaczego? Bo według nich w błogosławieństwie, które wychodzi z ich ust mieszka Bóg! Błogosławią Boga, bo doświadczyli Jego obecności, miłości i mocy! Błogosławić to oddawać chwałę Bogu.

Błogosławiona jesteś… Maryja uwierzyła w moc Boga. Uwierzyła w słowa, których nie rozumiała, ale przyjęła. Maryja została tak mocno dotknięta przez Boga, że to przemieniło Jej życie. Elżbieta widzi to, co Bóg w Maryi uczynił, widzi oczami swojej duszy.

Radość

Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim”. To wyznanie Elżbiety jest przepiękne! Już w łonie matki człowiek porusza się z radości, kiedy spotyka Jezusa! W łonie… a cóż dopiero, kiedy jest młodzieńcem czy w podeszłym wieku. Myślę, że matki w błogosławionym stanie powinny znajdować czas na spotkanie z Jezusem. Tu też inaczej brzmi słowo Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”.

Radość! Oto owoc usłyszenia Słowa Bożego! Taką radość widziałem właśnie we wspomnianych wspólnotach. Bo jak się nie radować, że Jezus przyszedł po to, żeby umrzeć za mnie i dla mnie zmartwychwstać, dając mi swoją naturę! „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (Jan 15,11). Pełna radość jest w nas wtedy, kiedy możemy kochać drugiego! Kochać na całe życie, kochać jak Chrystus, umierając dla drugiego… To jest dar! To jest radość! Wtedy niebo spotyka się z ziemią!

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-