Tajemnica Słowa Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Tajemnica Słowa
26 stycznia 2023

Tajemnica Słowa

Czwartek, III Tydzień zwykły, Rok A, I

Wspomnienie św. biskupów Tymoteusza i Tytusa

Jezus mówił ludowi:
«Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»
I mówił im: «Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma».

(Mk 4, 21-25)


Słowo Boże można porównać do oliwy leczącej rany, ognia spalającego każdą nieczystość, młota rozbijającego nawet twardą skałę. Słowo zatem leczy, oczyszcza, kruszy zatwardziałe serca.

Ewangelia przeznaczona na dzisiaj jest wnioskiem z przypowieści na temat siejby ziarna, czyli Słowa i ukazuje je z kolei jako światło. W domu nikt nie umieszcza zapalonej lampki pod korcem, czyli pod stojakiem opartym na trzech nogach, mającym wgłębienie zdolne pomieścić prawie 9 litrów pszenicy. Nikt też nie stawia jej pod łóżkiem, ponieważ to nie miałoby sensu. Mogłoby oświetlić jedynie kurz na podłodze.

Zapaloną lampkę kładziono na świeczniku, czyli na podwyższonym miejscu, aby mogła oświecić całe pomieszczenie. Domy palestyńskie były ubogie, posiadały tylko jedną izbę. W niej gromadziła się cała rodzina. Lampka była zatem konieczna, aby można było, dostrzegać się nawzajem i służyć.

Myśl Jezusa zmierza więc w kierunku zrozumiałym dla wszystkich. Jeśli ktoś słucha Słowa Bożego z otwartym sercem, wówczas Boże światło wejdzie do jego wnętrza i zacznie w nim działać. Będzie go przemieniać, obdarzy nową mentalnością i uczyni punktem odniesienia dla tych, co są wokół niego.

Ten, kto jest przeniknięty światłem będzie znakiem zapytania. Ludzie bowiem żyjący bez Słowa Bożego uważają często, że trzeba się tutaj nasycić, być kolekcjonerem przyjemności. Natomiast zrodzony przez Słowo człowiek dostrzega szczęście w dzieleniu się, służbie najsłabszym, wspieraniu ubogich i w oczekiwaniu na spotkanie z Chrystusem. Jest to owoc światła.

Sentencja Jezusa: „kto ma, temu będzie dodane”, ma również związek ze Słowem. Kto je uważa za rozstrzygający autorytet, z troską ochrania, wówczas otrzymuje jeszcze więcej. Chrystus utwierdza jego wiarę, prowadzi do zażyłości z Ojcem i poznawania prawd o życiu wiecznym. Natomiast kto słucha Słowa, ale je lekceważy, kieruje się swoim „osobistym dekalogiem”, wówczas taki człowiek traci nawet to, co wydawało mu się, że ma. Zaczyna się gubić, zostaje pozbawiony nawet tej chwilowej mądrości, która kiełkowała w nim, gdy przynajmniej nadstawiał ucha na Bożą rzeczywistość. Pójście własną drogą uczyniło go duchową pustynią.

Słowo-światło jest więc dla człowieka albo ocaleniem, gdy zostaje przyjęte albo zgubą w przypadku odwrócenia się od niego. Przyszły sąd utwierdzi jedynie obecne preferencje.

——————————-

ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS – biblista, UJPII w Krakowie

——————————-