Św. Andrzej Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Św. Andrzej
30 listopada 2020

Św. Andrzej

Poniedziałek, I Tydzień Adwentu, Rok B, I

Święto św. Andrzeja, apostoła

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».
Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.
A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

(Mt 4, 18-22)


Święty Andrzej, brat pierwszego papieża pochodził z Betsaidy leżącej w wielokulturowej Galilei. Rodzice nadali mu greckie imię wywodzące się od słowa andreia, czyli męstwo. Musieli być bardzo otwarci i odważni, skoro tak go nazwali. Mimo ogólnej wielonarodowej atmosfery, żyli przecież w środowisku żydowskim. Nawet nie przypuszczali, jak treść ukryta w tym imieniu wypełni się w jego życiu. Andrzej został męczennikiem za wiarę w Chrystusa. Jego męczeństwo dokonało się w Grecji, gdzie głosił Ewangelię. Rozpięto go na krzyżu mającym kształt litery X, od której w grece zaczyna się imię Chrystus. Widać w tym fakcie, jak bardzo był związany ze swoim Panem, skoro jego wrogowie zdecydowali o takim właśnie końcu ziemskiego życia św. Andrzeja.

Apostoł musiał być człowiekiem wyrazistym, bezkompromisowym. Wiedział, co mu zagraża, ale się nie wycofał. Jest to także apel skierowany do nas, abyśmy bardziej cenili prawdę, którą jest Jezus, niż spokojne, dla nikogo nie będące wyrzutem i nikogo nie napominające życie.

W Ewangelii dzisiejszej Andrzej został powołany razem z Piotrem. Natomiast w Ewangelii Janowej pierwszeństwo w powołaniu przysługuje Andrzejowi (por. J 1,40-42). To właśnie on przyprowadził swego brata do Jezusa. Dlatego też Kościół Wschodni nazywa go Pierwszym Powołanym (protokaleos).

Misja Andrzeja względem Piotra zasługuje na uwagę. Przypomina nam wszystkim, że naszym zadaniem wynikającym z chrztu świętego jest przyprowadzanie ludzi do Jezusa. Później nasza rola ma polegać na byciu w cieniu. Andrzej musiał być po zesłaniu Ducha Świętego człowiekiem wielkiego formatu. Przed tym wydarzeniem być może zazdrościł Piotrowi jego szczególnej roli w gronie Dwunastu. Uczniowie przecież kłócili się między sobą, kto jest z nich najważniejszy (por. Mk 9,34). Jednak po tym wydarzeniu na pewno zgodził się wewnętrznie, aby być drugoplanową postacią. Łatwiej być na dalszych pozycjach a najtrudniej chyba na drugiej. Słusznie ktoś powiedział – w kontekście swego wiele znaczącego brata – że chciał wyjść z cienia, czyli rywalizować z nim, jednak nie opromieniło go słońce.

Każdy z nas otrzymał własne, niepowtarzalne zadanie do spełnienia. Wszyscy zaś mamy być sługami, nie dającymi odczuć, że posiadamy nad kimś jakąś przewagę. Wszyscy jesteśmy w oczach Boga tak samo wielcy i tak samo mali. Poddajmy się życiowej mądrości św. Andrzeja. Chciejmy służyć tym, którzy są na pierwszym planie. Nie chodzi bowiem o ludzkie uznanie, lecz o Bożą sprawę.

——————————-

ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS – biblista, UJPII w Krakowie

——————————-