Spuść powietrze! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Spuść powietrze!
6 grudnia 2021

Spuść powietrze!

Poniedziałek, II Tydzień Adwentu, Rok C, II

Wspomnienie św. Mikołaja, biskupa

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli tam też faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem, a była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać.
Wtem jacyś mężczyźni, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc w żaden sposób go przenieść z powodu tłumu, weszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem na sam środek, przed Jezusa.
On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczone są ci twoje grzechy». Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: «Kimże on jest, że wypowiada bluźnierstwa? Któż może odpuścić grzechy prócz samego Boga?»
Lecz Jezus przejrzał ich myśli i w odpowiedzi na nie rzekł do nich: «Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”?
Otóż żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do sparaliżowanego: «Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!» I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do swego domu, wielbiąc Boga.
Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj».

(Łk 5, 17-26)


Na pytanie, co spadnie szybciej na ziemię po podrzuceniu do góry, w powietrze: piórko czy kamień, od razu przychodzi odpowiedź, że szybciej spadnie kamień. Oczywiście jeżeli rzucimy obydwa przedmioty w powietrze, do góry. Ale jeżeli usunie się powietrze, to kamień i piórko spadną na ziemię w tym samym czasie, bo będzie na nie działało tylko przyciąganie ziemskie, a nie będą te przedmioty miały żadnego oporu w powietrzu, które tak bardzo spowalnia spadek lekkiego piórka.

Jezus w dzisiejszej ewangelii dokonuje dwóch cudów na jednym człowieku: najpierw przebacza mu grzechy, a potem uzdrawia go z paraliżu. I dokonuje tego uzdrowienia nie na prośbę sparaliżowanego, ale ze względu na wiarę „jakichś mężczyzn”, którzy go spuścili z dziury w dachu przed samego Jezusa. Zastanawiającym było dla uczonych w Piśmie i faryzeuszy to, kim jest Jezus, skoro przebacza grzechy ?

I to właśnie było to powietrze, które należało „spuścić” z ich głów i serc, aby zobaczyć wyjątkową „próżnię”, którą tworzy Syn Boży Wcielony i obecny pośród ludzi.

Łaska Zbawiciela, Jego uzdrawiająca moc, Jego przebaczająca grzechy władza, nagle stają się obecne pośród nas… i jesteśmy w próżni domysłów i niewiedzy, bo już przyzwyczailiśmy się do wszystkiego. Nowość Bożego działania pośród nas tak nas zaskakuje, że nawet równowaga pomiędzy oczywistym cudem uzdrowienia paralityka i jeszcze większym cudem-darem oczyszczenia z grzechu wydają się nie do pogodzenia w głowie. W obu przypadkach narzędzie jest to samo: Słowo Jezusa. Nad grzesznikiem wybrzmiewają słowa: „Człowieku, odpuszczone są ci twoje grzechy !”, a nad paralitykiem (wciąż to ten sam człowiek !) wybrzmiewają słowa: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu !

Jaka jest odpowiedź grzesznika-uzdrowieńca ? Jest to przechadzka do domu z łóżkiem pod pachą i słowa uwielbienia pod adresem Boga, który podwójnie mu okazał łaskę: usunął jego grzech i uleczył paraliż !

Ten człowiek miał spuszczone powietrze, które blokuje wszelkie działanie Boga: jest zupełnie bierny aż do rozgrzeszenia i uleczenia, ale potem daje upust swojej radości, nic go nie hamuje.

Również spuszczone powietrze domysłów i wątpliwości mieli ci, którzy zrobili dziurę w dachu, aby paralityka i grzesznika przedstawić Jezusowi: postanowili gościa dostarczyć przed Jezusa i już ! O zepsutym dachu pomyślą później.

Faryzeusze i uczeni w Piśmie byli natomiast wciąż pełni powietrza swojej wiedzy na temat Boga, człowieka, życia i wszystkiego tego, co się przydaje wiedzieć na wszelki wypadek: nie mogli sobie poradzić z wyjątkowością Jezusa.
Tak, jak nie możemy sobie z tym czasami poradzić Ty i ja!

Ale jest jednak nadzieja i dla nich i dla nas w tej Ewangelii. Jedno zdanie nasuwa bardzo mocne przypuszczenie, że byli jednymi z tych, których „ogarnęło zdumienie i wielbili Boga”, ponieważ ewangelista Łukasz dodaje ważne słowo-absolut: „WSZYSCY („wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich”).

Jak wszystkich, to chyba obecnych tam faryzeuszów i uczonych w Piśmie też, czyli mnie i Ciebie…

——————————-

ks. Karol Porczak MS – posługuje w Peterborough, Anglia

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "