Spać czy czuwać? Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Spać czy czuwać?
27 lipca 2019

Spać czy czuwać?

Sobota, XVI Tydzień zwykły, Rok C, I

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”
A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

(Mt 13, 24-30)


Nieprzyjaciel wykorzystuje czas snu, aby posiać chwasty w zboże drugiego człowieka. Potem wyrastają wszystkie razem, zboże i chwast, i bardzo stanowczy zakaz właściciela, aby nie wyrywać chwastów pozwala im razem rosnąć aż do żniw.

Czy więc najprostszym zaradzeniem dla tego problemu byłoby sprawowanie dyżurów na zmianę, aby „nie przespać” działalności nieprzyjaciela? Nie, to nie pomoże.

Przypominają mi się zabiegi jednego emeryta, który „zorganizował” sobie sposób na przypilnowanie zarybionych stawów przed kradzieżami ze strony upartej wydry, która posmakowała w karpiach i karasiach. Oczywiście jak się w nocy świeciło światło i ktoś hałasował na skonstruowanej ambonie wydra nie przychodziła. Ale w końcu trzeba było iść spać, i ryby wzbogacały dietę wydry i jej rodziny.

Nie jesteśmy Kościołem tylko po to, aby „zaradzać” palącym potrzebom ludzi. Najlepiej, aby Kościół zajął się chorymi, umierającymi, starcami, biedakami i bezdomnymi. Inni muszą dźwigać ciężar parcia w rozwoju i postępie naukowym i społecznym.

Nie tędy droga. Pierwsze czytanie przypomina Mojżesza, który z zadowoleniem usłyszał od zgromadzonego ludu, że wszystkie nakazy przyniesione z Synaju lud wypełni co do joty. Musiał być szczęśliwy, że wypełnił zadanie przekazania słów życia Izraelitom i spotkał się z ich zrozumieniem i gotowością do wprowadzania w życie.

Nie jesteśmy już w świecie idealnym. Istnieje grzech i jego skutki. Wszystko naokoło jest nietrwałe i się psuje. Ludzie dalej cierpią i zadają sobie nawzajem, chcąc nie chcąc, rany i ból. To jest realny chwast na polu naszego życiu, zasiany przez zawiść szatana gdy uśpiona została czujność Adama. Pozostaje nam względnie pilnować tego, aby plon, który nie zjedzą robaki i nie zniszczy rdza, mógł wzrastać zabezpieczony przed zajadłością chwastów.

Ale przede wszystkim trzeba iść codziennie spać, aby zregenerować siły do cierpliwego znoszenia obecności chwastu życia: grzechu, słabości bliźnich, trudnych charakterów, nieprzychylnych okoliczności życia, pomyłek i ignorancji. Nie da się udowodnić praktycznie, że możemy zabezpieczyć się przed istnieniem tych „śmieci” życia, które są wynikiem grzechu pierworodnego. Będą nam utrudniać życie do końca świata.

Niech utrudniają. Nie dadzą rady zagłuszyć dobra i miłości. Nie da się! Miłość jest silniejsza, bo nawet jak umiera, daje życie. Spijmy spokojnie. Jutro będziemy bliżej żniw…

——————————-

ks. Karol Porczak MS – posługuje w Peterborough, Anglia

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)
    "