Słowo, które oczyszcza Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Słowo, które oczyszcza
18 maja 2022

Słowo, które oczyszcza

Środa, V Tydzień Wielkanocny, Rok C, II

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

(J 15, 1-8)


W Biblii Pan Bóg ukazany jest m. in. jako garncarz (Jr 18), jako pasterz (Ez 34), także jako miłosierny ojciec (Łk 15). Ukazany jest również jako ogrodnik. Taki obraz odnajdujemy w dzisiejszej Ewangelii. Bóg, który uprawia winną latorośl. Chrystus, Jego Syn to krzew winny, natomiast my, ludzie, to latorośle, odrosty wychodzące z krzewu winnego, to te części krzewu, które mają rodzić owoce – słodkie, przeznaczone na sok, przede wszystkim na wino (symbol miłości). Bóg Ojciec nie jest zaniedbującym swoją winnicę rolnikiem, ale gospodarzem, który z uwagą i troską angażuje się w uprawę cennej rośliny. Przycina ją, oczyszcza z wszystkiego, co uprzykrza jej wzrost, odcina te latorośle, które niczego nie wnoszą w przewidywany obfity zbiór.

Bóg o oczyszcza nas przez swoje Słowo. To jest Jego narzędzie, któremu ufa, bo nie wraca do Niego, dopóki nie wykona swojej misji w sposób skuteczny (Iz 55). Jest taka historia związana z ojcami pustyni, gdy do pewnego abba przyszedł młody mnich z problemem – „Abba, przychodzę na Eucharystię, słucham Ewangelii, wychodzę po wszystkim i nic nie pamiętam ze Słowa, które było odczytane”. Starszy, doświadczony mnich polecił mu, aby wziął kosz wiklinowy, nałożył do niego warzyw i poszedł nad rzekę, aby zaczerpnął nim wody i przyniósł do niego. Młody mnich wykonał polecenie. Abba polecił zrobić to drugi raz. Mnich poszedł ponownie nad rzekę, zaczerpnął wody i przyszedł do starca. Starszy mnich polecił wykonać mu to po raz trzeci. Lekko już poirytowany młodszy mnich wykonał zadanie po raz kolejny, ale kiedy powrócił do Starca nie wytrzymał i zadał mu pytanie: „Nic z tego nie rozumiem, jaki sens miało moje chodzenie po wodę”. Abba odpowiedział: „Widzisz, synu, te warzywa na początku były brudne, ale gdy poszedłeś po wodę i jej zaczerpnąłeś, przez ten czas stały się zupełnie czyste. Tak samo jest ze słuchaniem Słowa – nawet jeżeli go nie rozumiemy, a słuchamy, powoduje oczyszczenie naszej duszy”.

Gdy czytam dzisiejszy fragment Ewangelii zawsze przypomina mi się ta historia, którą poznałem przed laty. Pan Bóg oczyszcza nas prze swoje Słowo. To Słowo ma moc odnawiać nas niezależnie, czy je od razu zrozumiemy, ale wierność tej czynności może przynieść w naszym życiu błogosławiony skutek w postaci tego, że lepiej i wyraźniej będziemy widzieć obecność Boga w naszym życiu oraz przynosić zamierzony przez Niego owoc.

——————————-

ks. Jacek Sokołowski MS – duszpasterz w Olsztynie

——————————-