Rozwidlenie dróg Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Rozwidlenie dróg
27 lutego 2020

Rozwidlenie dróg

Czwartek po Popielcu, VII Tydzień zwykły, Rok A, II

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?»

(Łk 9, 22-25)


Naszym celem podczas ziemskiej egzystencji jest odnalezienie drogi do Nieba i podążanie nią aż do końca. Tym końcem niekoniecznie musi być śmierć, mimo tego, że na razie tylko takie doświadczenie przeważa. Dzięki cudom wskrzeszenia umarłych przez Jezusa, między innymi Łazarza, i przede wszystkim dzięki Jego własnemu Zmartwychwstaniu po prawdziwej śmierci na Krzyżu, Jezus ogłosił inny rodzaj oczekiwania: oczekiwanie Jego przyjścia w chwale! Jak zapewnia św. Paweł (por. Pierwszy List do Tesaloniczan 4, 13-18) wtedy skończy się czas i ci, którzy będą w tym dniu żyli, zostaną przemienieni i porwani na obłoki. Innymi słowy: nie umrą! Jeżeli samej śmierci w zwykłych okolicznościach życia można się spodziewać i przypuszczać jej nadejście, to Paruzji, czyli drugiego przyjścia Pana w chwale, spodziewać się nie można, bo ta przyjdzie w zupełnie nieznanej chwili.

Może nawet teraz, gdy czytasz te słowa…
Rozpoczęliśmy Wielki Post, który zakończy Niedziela Zmartwychwstania w tym roku w dniu 12 kwietnia. Lektura Słowa Bożego, która towarzyszy codziennym Eucharystiom tego okresu mocno wzywa każdego z nas do refleksji nad nieuchronnością końca czasu i pewnością Zmartwychwstania zmarłych w dniu ukazania się Pana Jezusa w Dzień Sądu. W taką atmosferę wprowadza nas dzisiejsze Słowo Boże, ukazując rozwidlenie duchowych dróg, które się przed nami prezentuje:  możesz iść za duchem świata i zignorować wezwania do nawrócenia i oczekiwania na nieuchronne, acz nieznane kiedy, przyjście Pana, myśląc, że jeszcze trochę pożyjesz i coś ci się od życia należy.

Wszystko po to, aby zachować swoje życie…
– albo możesz wybrać ducha pokuty przez modlitwę, post i jałmużnę, które prowadzą do praktykowania służby wobec bliźniego i przygotowania ciebie samego na życie na wzór służących Bogu Aniołów w niebie. W tej praktyce dostaniesz życie, które ci się słusznie należy za wierność wezwaniu Chrystusa do niesienia Krzyża życia na poczet chwały w niebie.

Wszystko po to, aby stracić swoje życie…
Ty wybierasz! Nikt tego za ciebie nie zrobi. Nawet sam Pan Jezus, gdy Go spytasz, co robić, cóż może ci powiedzieć, jaką postawę przyjąć, skoro wypowiedział się już na ten temat wyczerpująco, gdy przebywał pierwszy raz na Ziemi. Ku refleksji wspomagającej podjęcie decyzji cytuję fragment tekstu nieżyjącego już Marka Skolarskiego w znanym przeboju zespołu Vox „Szczęśliwej drogi już czas” z roku 1983 z muzyką Ryszarda Rynkowskiego:

… Na rozstaju dróg,
gdzie przydrożny Chrystus stał,
zapytałeś: Dokąd iść?
Frasobliwą minę miał.
Przystanąłeś więc
z płaczem brzóz sprzymierzyć się
i uronić pierwszy raz
w czerwone wino łzę…

 


ks. Karol Porczak MS – posługuje w Peterborough, Anglia

——————————-