Pokaranie Boskie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Pokaranie Boskie
6 października 2021

Pokaranie Boskie

Środa, XXVII Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Brunona, prezbitera

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów».
A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

(Łk 11, 1-4)


«Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego wschodniej stronie, tam zrobił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście». Przekorny prorok, po trzech dniach wykrzykiwania na ulicach Niniwy, że zostanie zniszczona, teraz patrzy z daleka w oczekiwaniu na przykładne ukaranie mieszkańców tego miasta, wcale nie licząc na miłosierdzie Boga. A Bóg przebaczył Niniwie widząc jej odwrócenie się od popełnianego zła i pokutę. I to się Jonaszowi wyjątkowo nie spodobało i – jak podaje dzisiejsze pierwsze czytanie – oburzył się.

Czy my czasem nie jesteśmy niedaleko od jego postawy? Czy my sami nie odczuwamy wewnątrz nas tego odczucia, że złoczyńcy powinni być przykładnie ukarani, uwięzieni, odizolowani, upokorzeni, napiętnowani, wyrzuceni, zmarginalizowani, pouczeni, napomnieni, i tak dalej, i tak dalej. Sposobów na naprawę sytuacji nie szukamy w niczym innym tylko w kiju i odwecie. I najlepiej, żeby to było ukaranie Boskie, a nie ludzkie. Bo przecież to tylko Bóg jest sprawiedliwy i tylko On „za dobre wynagradza, a za złe karze”. Ile w nas jest tego pragnienia, aby sprawiedliwości Bożej stało się zadość i to jeszcze za naszego życia.

Jesteśmy nafaszerowani obrazami Boga grzmiącego potężnym głosem, zalewającym grzeszną ludzkość potopem, pochłaniającym zgraje nieposłusznych otwarciem gardła ziemi, i wiedzę o tym „bogu” czerpiemy z fantastycznych filmów fabularnych albo kryminałów podszytych fabułą z czasów średniowiecza lub skandalów i wynaturzeń z historii Kościoła ciągle nam przypominanych w kinach, teatrach i mediach. Niemal na każdym kroku wiara w Boga objawionego Mojżeszowi i ukazana we wcielonym Synu Bożym, Jezusie Chrystusie, jest szykanowana i wyśmiewana. A my sami nie umiemy spojrzeć na grzechy ludzi i upodlenie człowieka z punktu widzenia Jezusa Chrystusa. Raczej byłoby nam łatwiej zrozumieć karę wystosowaną ręką Boską niż doszukiwać się innego rozwiązania zaistniałej od zarania grzechu sytuacji.

W Ewangelii dzisiejszej padają bardzo znane słowa: „przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini”. Znane słowa, prawda? Tylko że tuż za nimi są inne: „i nie dopuść abyśmy ulegli pokusie”. Jakiej pokusie?

No, może dzisiaj – tak dla treningu – przydałoby się poprosić o nie uleganie pokusie bycia – jak prorok Jonasz – „słusznie śmiertelnie zagniewanym” i oczekiwania na „pokaranie Boskie” tych, którzy nam na codzień krew psują…
… i zacząć się modlić o miłość do nich i prosić o ocalenie ich życia wiecznego przez wylanie na nich łaski Bożej.

——————————-

ks. Karol Porczak MS – posługuje w Peterborough, Anglia

——————————-