Po co się modlić? Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Po co się modlić?
10 października 2019

Po co się modlić?

Czwartek, XXVII Tydzień zwykły, Rok C, I

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.
I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

(Łk 11, 5-13)


Izraelici pytali: dlaczego dobrze powodzi się ludziom złym? A zaraz potem: jeśli Bóg – jak się wydaje – błogosławi złym, to po co być dobrym? Właśnie o tym słyszymy w pierwszym czytaniu z Księgi Malachiasza. A do tego w Ewangelii Jezus posługuje się obrazem sędziego i sąsiada, którzy wcale nie są życzliwi, ale mają zachęcać do wytrwałości w modlitwie! Czy taki jest Bóg?

Jest inaczej. Jezus używa bowiem obrazów sędziego i nieżyczliwego sąsiada dla uwypuklenia przeciwnej prawdy o naszym Ojcu w Niebie. On jest zawsze dla nas dobry, zawsze nas kocha i pragnie dać nam Ducha Świętego. Przecież Jezus udzielił pokoju i dał Ducha właśnie wtedy, gdy został ukrzyżowany i zmartwychwstał!

Bywa, że wyobrażenie o Bogu – czasem nieświadomie – czerpiemy z relacji międzyludzkich. Obraz Boga ma wpływ na to, jak i kiedy się modlimy. Tymczasem Bóg zawsze wysłuchuje modlitwy. Nie działa nigdy z musu, lecz daje nam więcej i lepiej w każdym czasie. Nie należy więc porzucać modlitwy, zawsze jest odpowiedni czas na modlitwę.

Podobnie, jeśli chodzi o pytania Malachiasza. Człowiek tylko wtedy pyta, czy mu się opłaca modlić, kiedy modlitwę traktuje jak kontrakt, jak handel z Bogiem: Ty mi dasz to, a ja w zmian tamto, Ty mi pobłogosławisz, za to ofiaruję Ci modlitwę, pielgrzymkę i ofiarę. To przecież poganie i faryzeusze przeliczali akty pobożności na pieniądze, inną korzyść czy też dobrą reputację.

Zapewne dlatego Maryja w La Salette mówi: „Gdybyście nie wiadomo jak się modlili i nie wiadomo co czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić mi trudu, którego się dla was podjęłam”. To zdanie ma taką samą strukturę, jak „Hymn o miłości”, z tą różnicą, że tam jest wtrącone zdanie: „lecz nie mieli miłości”. Gdyby takie wtrącenie wstawić w wypowiedź Maryi z La Salette, zrozumielibyśmy ważną prawdę: Gdybyście nie wiadomo co robili, lecz nie mieli miłości, nie zdołacie wynagrodzić mi cierpienia dla was i trudu.

Bóg i podobnie Maryja pragną relacji miłości. Tylko serdeczna modlitwa i czyny miłości są odpowiedzią na miłość Boga.

——————————-

ks. Andrzej Zagórski MS – przełożony wspólnoty zakonnej i kustosz sanktuarium w Twin Lakes (USA)

——————————-