Płaszcz modlitwy… Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Płaszcz modlitwy…
8 lutego 2021

Płaszcz modlitwy…

Poniedziałek, V Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Józefiny Bakhita, dziewicy

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

(Mk 6, 53-56)


“Bądźcie dobrzy, kochajcie Pana,
módlcie się za tych, którzy Go nie znają.
Bądźcie świadomi szczęścia,
polegającego na tym,
że wy Go znacie!”
św. Józefina Bakhita

Jezus uzdrowił wiele osób, za pomocą słów i gestów, w dni powszednie a przede wszystkim w szabat. Wszystkie te uzdrowienia są małymi znakami „ponownego stwarzania”, powrotu człowieka może nie tyle do swego pierwotnego zdrowia, którego może nigdy nie było, ale raczej powrotu do pierwotnego stanu człowieka według mądrego zamysłu Boga Stworzyciela.

W dzisiejszym fragmencie ewangelii jest mowa o Jezusie i uczniach, którzy przybywają do ziemi Genezaret. Przynoszą do Jezusa wielu chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. Jezus nieustannie uzdrawia, odpowiadając na potrzeby ludzi, którzy noszą różne choroby i słabości. Krótkie streszczenie o uzdrowieniach nie mówi jednak o jakimś wysiłku, którego musiałby się podejmować. Uzdrawia, owszem, ale jakby nie czyniąc nic: nie wypowiada żadnego słowa, nie wykonuje żadnego najmniejszego chociażby gestu. Można powiedzieć, że On uzdrawia podczas gdy odpoczywa, jakby „przebywał w doskonałej bezczynności”, jak gdyby Jego odpoczynkiem było uzdrawianie. Pokój promieniuje z Niego, aby leczyć udręczenia ludzi. Faktycznie, Jezus „nie czyni nic innego” aniżeli pozwala na dotykanie siebie, pozwala dotrzeć innym do siebie, nawiązać kontakt. To inni muszą wykonać wysiłek, aby dotknąć choć frędzli u jego płaszcza. Ten płaszcz to tallit, który pobożny Izraelita wkłada na czas modlitwy i który według Tory (Lb 15,38) musi być wyposażony na czterech rogach we frędzle ze sznurka z fioletowej purpury („nić z błękitu”, „kolor ludu wybranego”). Jezus jest człowiekiem modlitwy, człowiekiem „uczynionym modlitwą”, i to jest właśnie Jego ciało, które podczas modlitwy uzdrawia, które prowadzi stworzenie do „pełni”.

Kościół, tu i teraz, uobecnia Ciało Chrystusa, gdy jak On, poprzez modlitwę i miłosierdzie leczy ludzkość z jej słabości, grzechów i chorób. Ciało Chrystusa to lud wybrany, który zna swego Pana i rozpoznaje piękno przez Niego uczynione!

Świat, który Ty uczyniłeś, Panie, jest świątynią, gdzie czci się Twoją chwałę. Oddzieliłeś ziemię od wód; uczyniłeś ją owocodajną dla wszystkich istot żyjących. Słońce, księżyc i gwiazdy świecące są zapalonymi lampami, w dzień i w nocy, które wyznaczają rytm naszej modlitwy. O świcie i o zmierzchu chcemy Cię chwalić, w pracy i w odpoczynku chcemy o Tobie pamiętać, w uśmiechu i we łzach chcemy Ci dziękować. Świat, który uczyniłeś, Panie, jest sanktuarium Twojego piękna.

——————————-

ks. Jacek Pawłowski MS – wikariusz generalny Zgromadzenia Misjonarzy Saletynów, mieszka w Rzymie.

——————————-