Oryginał czy kopia? Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Oryginał czy kopia?
19 listopada 2021

Oryginał czy kopia?

Piątek, XXXIII Tydzień zwykły, Rok B, I

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców».
I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

(Łk 19, 45-48)


Współczesna technika pozwala podrobić prawie wszystko. Pieniądze, dokumenty, dzieła sztuki, zabytki piśmiennictwa, nie mówiąc już o markowych ubraniach, butach, itp. Tylko specjaliści są w stanie stwierdzić, czy dana rzecz to oryginał czy falsyfikat. Dlatego trzeba bardzo uważać, by nie dać się oszukać.

Analogicznie można próbować podrobić historię i osobowość człowieka, szczególnie znanego z historii bohatera, wodza, założyciela religii, filozofa, czy choćby współczesnego idola muzyki, filmu, sportu, itp.

Dzisiejszy fragment ewangelii jest w moim odczuciu takim testem na prawdziwość postaci Jezusa Chrystusa. Jego zachowanie nie mieści się w standardach tzw. poprawności politycznej. Nie pisze się bowiem nic niepochlebnego o kimś, kogo należy dawać za wzór. Zachowanie Pana Jezusa wymyka się z utartych o Nim schematów. Dobry, spokojny, cierpliwy, wyrozumiały, przebaczający, taktowny, uprzejmy, miły… Moglibyśmy wymieniać jeszcze długo cechy, jakie przypisujemy Zbawicielowi świata. A tu „masz ci babo placek!” Zdenerwowany, gwałtowny, nieobliczalny, niekulturalny, bezpardonowy…. Jak to możliwe? Oryginał czy kopia? Autentyk czy falsyfikat? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że coś tu jest nie tak. Czyżby św. Łukasz się zagalopował, zapomniał, a może zdradził się tym fragmentem? Nic z tych rzeczy. To był po prostu opis rzeczywistości. Taki był Jezus, tak postąpił. I tyle. Reszta należy do nas. To tak trochę jak zadanie domowe do odrobienia. Czy jesteśmy gotowi?

Są rzeczy ważne, ważniejsze, bardzo ważne i te najważniejsze. Kompromis nie może być za każdą cenę. Są granice, których przekraczać nie wolno. Jest różnica między Stwórcą a stworzeniem, garncarzem a gliną, panem a niewolnikiem, mistrzem a uczniem. Jest „święte świętych” w świątyni jerozolimskiej, jest zawsze jakieś „tabernaculum”, którego dotykać nie wolno, bo można ponieść śmierć jak Uzza za czasów króla Dawida, kiedy w sposób nieuprawniony dotknął Arki Przymierza. I prawdziwy, z ciała i kości Jezus, prawdziwy człowiek, podobny do nas we wszystkim (oprócz tylko grzechu) przestrzega, byśmy nie igrali z ogniem. Jest jedno życie i jedna śmierć. A potem albo z Bogiem, albo bez Boga na wieczność.

Tylko Jezus jest oryginalny, bo tylko On jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Panie, wyrzucaj zawsze ze mnie wszystko, co przynosi śmierć. Niech boli, to nic. Bylebym żył.
Amen.

——————————-

ks. Henryk Kuman MS – duszpasterz, pracuje w Republice Czeskiej w Boskov, dom rekolekcyjny

——————————-