Odejścia Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Odejścia
18 września 2020

Odejścia

Piątek, XXIV Tydzień zwykły, Rok A, II

Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

(Łk 2, 41-52)


W dzisiejszej Ewangelii obserwujemy ciekawą (problematyczną?) historię z życia Świętej Rodziny. Wygląda to tak, jakby Jezusa nie obchodziła jego Matka i przybrany ojciec. Ma dopiero dwanaście lat, a zachowuje się jak syn będący w wieku studenckim. A przecież i nawet wtedy dziecko nie powinno się tak zachowywać wobec żywicieli. Bardzo łatwo można wpaść w takie porównywanie tej sytuacji do naszych czasów.

Żyjemy w epoce nadopiekuńczości rodziców wobec dzieci. Często dorośli, ponad dwudziestoletni mężczyźni, są dalej zależni od ojca i matki, którzy decydują o ich wyborach. Jezus działa inaczej. Ma dwanaście lat – dla Żydów to moment, w którym chłopiec staje się mężczyzną. Zaczyna wypełniać priorytety swojej misji czyli bycie w relacji ze swoim Ojcem. Jest tam, gdzie powinien być. Jednocześnie trzy dni poszukiwania świadczą, że przygotowuje rodziców do swojego najważniejszego „odejścia”, które nastąpi dwadzieścia jeden lat później.

Dzisiejszy patron św. Stanisław Kostka zachował się jeszcze bardziej „buntowniczo” niż Jezus. Uciekł z prestiżowej wiedeńskiej szkoły, której ukończenie było marzeniem Jego rodziców, aby wstąpić do zakonu jezuitów. Te dwie historie nie mają zachęcać młodych mężczyzn do nieposłuszeństwa, ale uczulić na to, że jeśli młody człowiek żyje w głębokiej relacji z Bogiem, to właśnie ona prowadzi go w życiowych wyborach. Jeśli kolidują one z planami rodziców to priorytetem jest „Boży scenariusz”. Uczmy się od Maryi postawy przyjmowania woli Ojca w niebie. Ona zachowywało to wszystko w swoim Niepokalanym Sercu.

——————————-

ks. Piotr Grudzień MS – duszpasterz w Rzeszowie

——————————-