Oddzielenie i przyciąganie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Oddzielenie i przyciąganie
1 sierpnia 2019

Oddzielenie i przyciąganie

Czwartek, XVII Tydzień zwykły, Rok C, I

Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła

Jezus powiedział do tłumów:
«Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».
A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».
Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

(Mt 13, 47-53)


Każdy, kto doświadczył zerwanych więzi wie, jak bardzo bolesne jest to doświadczenie. Porzucony chłopak lub dziewczyna, rodziny zmarłych, zdradzony przyjaciel – znamy takich ludzi, a często sami doświadczamy odarcia z jakiejś ważnej relacji. Dramat zdrad to właśnie doświadczenie zerwania czegoś, oddzielenia, które przeżywamy jako niesprawiedliwe i krzywdzące.

Oddzielenie jest jednym z ważnych tematów biblijnych. Z jednej strony Bóg stwarzając oddzielał: światło od ciemności, wody górne od dolnych, wodę od lądu, itd. Również stworzenie niewiasty było aktem wydzielenia jakiejś części śpiącego Adama. O ile jednak Boże podziały prowadziły do ubogacenia świata to człowiek jest autorem podziału, który na zawsze stał się jego dramatem. Grzech był oddzieleniem się człowieka od Boga i oddzielił go od drugiego. Grzech jest zerwaniem więzi, zaprzeczeniem miłości, która nas łączy z Bogiem i z bliźnimi. Grzech jest zdradą, która pozbawia nas najbardziej życiodajnej części naszego życia – miłości.

Wczorajsze przypowieści mówiły o królestwie Bożym jako o skarbie, którego człowiek poszukuje. Czy to świadomie (jak w przypadku drogocennej perły) czy nieświadomie (jak w przypadku człowieka uprawiającego pole) człowiek w końcu odkrywa skarb, który przyciąga go do siebie. Pierwszy krok do spotkania z Bogiem to odkrycie, że to Jego poszukuję, że On jet Oblubieńcem, którego szukałem całe życie i że za to spotkanie warto poświęcić wszystko. Dzisiejsza Ewangelia idzie krok dalej. Jezus mówi uczniom, że królestwo Boże jest jak sieć zagarniająca wszystkich ludzi. Bóg przyciąga do siebie dobrych i złych. Zanim człowiek pomyślał o Bogu, Bóg już myślał o człowieku, o tym jak go do siebie przyciągnąć, jak naprawić zerwane więzi. Jednak więź miłości potrzebuje zaangażowania z obu stron, a w Bożej sieci znajdują się również „złe” ryby. W tym wartościowaniu warto zobaczyć nie tyle kategorię moralną, co wskazanie na gotowość człowieka do przyjęcia miłości Boga. Złe ryby symbolizują więc tych, dla których Bóg nie stał się skarbem, nie stał się drogocenną perłą. Mimo, że Bóg go do siebie przyciąga to pozostaje obojętny wobec Jego miłości.

W przypowieściach o królestwie Bożym mamy więc ukazany dramat miłości. Zerwana więź może zostać naprawiona. Człowiek może doświadczyć miłości Boga, ale ten proces nie jest automatyczny. W miłości zawsze pozostajemy wolni. Konsekwencje tej wolności są przerażające. Dobre ryby zostają zgromadzone. Człowiek wybrał Boga, który już wcześniej wybrał człowieka. Jednak odrzucenie miłości Boga prowadzi do ostatecznego oddzielenia, w którym człowiek skazuje się na przebywaniu w miejscu cierpienia – płaczu i zgrzytania zębami.

Zebrawszy swoich najbliższych uczniów w domu, oddzieliwszy ich od tłumów, które pozostały na zewnątrz Jezus wyjaśnia im wagę tego momentu. Bycie z Jezusem to nie tylko kwestia wybrania mistrza czy nauczyciela, to przede wszystkim moment uzdrowienia więzi miłości.

—————–————–

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-