Obfitość z niedostatku Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Obfitość z niedostatku
22 listopada 2021

Obfitość z niedostatku

Poniedziałek, XXXIV Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: «Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie».

(J 18, 33b-37)


Jezus dotarł do celu swojej ziemskiej wędrówki. Znalazł się w sercu ziemi obiecanej, w świątyni, w miejscu spotkania człowieka z Bogiem. Wiadomo, że w sercu człowieka dzieją się najważniejsze rzeczy w relacji do Boga. Jezus zagląda w to serce.

Widzi tych, którzy dają Bogu z nadmiaru. Słowo „nadmiar” pochodzi od czasownika, który w języku greckim może oznaczać: „być w obfitości”, „przepełniać”, „przekraczać [potrzeby]”. Pojawia się ono między innymi w opowiadaniu o rozmnożeniu chleba w odniesieniu do ułomków, które zostały po uczcie. Kiedy wszyscy się najedli zebrano do koszy to, co pozostało w nadmiarze. Odnosząc to do dzisiejszego tekstu można powiedzieć, że zaglądając w serce człowieka, w serce mojej relacji do Boga Jezus widzi, że oddaję Mu to, co mi pozostaje, kiedy już sam się nasycę. Najpierw troszczę się o własne potrzeby, a potem jeśli mi pozostaje trochę czasu, sił i środków daję coś Bogu.

Jezus widzi również ubogą wdowę. Widzi jej serce. Ona daje z niedostatku wszystko. Tutaj relacja do Boga jest o wiele bardziej delikatna i znacząca. Wracając do sceny z rozmnożeniem chleba możemy zobaczyć jak często nasz niedostatek zamyka nas na myślenie o innych. Uczniowie, którzy przed rozmnożeniem chlebów mają świadomość swoich niewystarczających środków proponują Jezusowi, by odprawił tłumy. Kiedy mam mało myślę przede wszystkim o sobie. Uboga wdowa pokazuje jednak, że ubóstwo jest uprzywilejowanym momentem. Ofiarowanie wszystkiego to cudowny moment, na który czeka Jezus.

Teraz warto sobie ponownie uświadomić, że jesteśmy z Jezusem w świątyni Jerozolimskiej, w miejscu oznaczającym serce relacji człowieka i Boga. Parę wersetów wcześniej Jezus oczyścił świątynię, oczyścił naszą relację do Boga z postawy handlarza. Sam Jezus, jak baranek paschalny, odda tutaj dobrowolnie swoje życie w ręce człowieka. Co otrzyma w zamian? Czy tylko pozostałości po tym jak się nasycę? Czy będę w stanie odpowiedzieć taką samą hojnością? Czy odpowiem miłością na Jego miłość?

Moja relacja z Bogiem może być miejscem maskowanego egoizmu, albo hojnej miłości. Obdarowani możemy obdarowywać. Wolni musimy stoczyć walkę ze swoim lękiem. Jego miłość nam pomaga się nie bać, że oddając swoje życie tracimy je. Najwyższy akt miłości przepełnia nasze serce. Z niedostatku rodzi się obfitość.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)
    "