Nie wiecie, o co prosicie… Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Nie wiecie, o co prosicie…
26 maja 2021

Nie wiecie, o co prosicie…

Środa, VIII Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera

Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy. Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać:
«Oto idziemy do Jerozolimy. A tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie».
Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy».
On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?»
Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»
Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».
Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:
«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

(Mk 10, 32-45)


Jezus w dzisiejszej Ewangelii idzie do Jerozolimy, wyprzedzając swoich uczniów, chociaż doskonale wie, co się tam stanie: że będzie czekać go cierpienie, męka i śmierć. Dlatego chyba nie dziwią nas reakcje Jego uczniów: ani zadziwienie jednych, ani trwoga innych… Możemy zapytać: skąd u Jezusa taki pęd do Jerozolimy? Skąd taka wolność i chęć przyjęcia na siebie tego, co będzie najtrudniejsze w Jego życiu? Odpowiedzią są Jego własne słowa zapisane pod koniec tego fragmentu: Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. Jezus wie, o co ma prosić Ojca: w najbardziej ekstremalnej chwili swojego życia będzie wołał: Twoja wola niech się stanie!

Czy prośba Jakuba i Jana była zła? Nie sądzę – chcieli przecież zasiąść w niebie jak najbliżej Boga, czyli przekładając na dzisiejszy język: chcieli zostać świętymi! Jezus nie gani ich za dobre pragnienia, ale raczej daje im piękną katechezę, w której wyjaśnia jak Jego uczniowie mogą osiągnąć chwałę: nie przez bycie kimś wielkim w świecie, nie przez władzę doczesną, nie przez sukces na ziemi – ale jedynie przez stawanie się coraz bardziej podobnym do Niego. I o to właśnie prośmy.

——————————-

ks. Paweł Obrzut MS

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "