Natarczywość Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Natarczywość
13 listopada 2021

Natarczywość

Sobota, XXXII Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie świętych Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, pierwszych męczenników Polski

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.
W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».
I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

(Łk 18, 1-8)


Trudno jest „złamać” sędziego i przekonać do naszych racji. Jeśli byłby człowiekiem wierzącym, to szansa na uznanie czyiś argumentów znacznie by wzrosła, ze względu na jego relację do Boga. Odezwałoby się w nim sumienie i zaowocowało refleksją, czy przypadkiem kogoś nie krzywdzę.

Natomiast w Ewangelii przeznaczonej na dzisiaj jest mowa o sędzim będącym ateistą. Nie bał się Boga, czyli w ogóle nie liczył się z Jego istnieniem, dlatego też był obojętny na los drugiego człowieka. Skoro nie miał więzi z Bogiem, to nie kierował się żadną etyką. Rozstrzygał sprawy finansowe, ponieważ kwestie sądownicze należały do trybunału. Z ewangelicznego przekazu dowiadujemy się, że przychodziła do niego wdowa z prośbą, aby ujął się za nią. Chodziło zapewne o jakąś należność, której nie mogła wyegzekwować od swego przeciwnika. Nie była intratnym klientem, skoro tylko prosiła z powodu braku pieniędzy. Wspomniany sędzia-ateista w ogóle na nią nie reagował. Spontanicznie ją odrzucał. Mimo to wciąż przychodziła, wybijając go ze świętego spokoju. W końcu pokonała go swoją wytrwałością, natarczywością.

Opisany przypowieściowy obraz ma jasne przesłanie. Bóg w przeciwieństwie do opisanego sędziego lubi być niepokojony. Nie trzeba Go przekonywać, aby stanął po naszej stronie, gdy znajdujemy się w rzeczywistej potrzebie. Sędzia był człowiekiem niesprawiedliwym, bez moralnych zasad, Bóg zaś jest miłosierny i zakochany w człowieku. Tamten uległ z powodu własnej egoistycznej racji, Bóg natomiast wysłuchuje, bo wie, że ktoś znalazł się w sytuacji konieczności.

Przypowieść zachęca, aby wytrwale prosić i nie zniechęcać się oczekiwaniem. Bóg wysłuchuje prędko, to znaczy, że na pewno spełni prośbę, która odpowiada Jego woli, czyli dobru proszącego. Ma jednak własną skalę czasu. Zwraca też uwagę, czy rzeczywiście nam zależy na danej prośbie. Gdy nadejdzie odpowiedni moment, wówczas obdarza nas oczekiwanym dobrem. Pytanie Jezusa, czy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie oznacza w praktyce, czy nie zwątpimy w Jego dobroć, gdy doświadczymy długiego milczenia z Jego strony. Czy nie osłabnie przez to nasza więź z Nim? Bóg wie, kiedy nas wysłuchać. Nie bądźmy więc jak Zachariasz, który prosił całe lata o syna, a gdy miał go otrzymać (por. Łk 1,13), to zwątpił, że został wysłuchany (por. 1, 18). Bóg jest niepowtarzalny, ma różne scenariusze, przewidział dla nas zróżnicowane oczekiwanie, zawsze jednak ma na uwadze nasze największe dobro.

——————————-

ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS – biblista, UJPII w Krakowie

——————————-