Miłość mimo wszystko Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Miłość mimo wszystko
4 marca 2022

Miłość mimo wszystko

Piątek po Popielcu, Rok C, II

Święto św. Kazimierza, królewicza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

(J 15, 9-17)


Samotność i poczucie, że jest się niechcianym, to najstraszniejsza bieda.
(Matka Teresa z Kalkuty)

Chyba każdy z nas ma doświadczenie poczucia samotności, bezradności czy niekochania. Czasami ten stan jest tak mocny, że wyniszcza i prowadzi do poważnych chorób psychicznych.Lekarstwem na brak miłości jest Miłość.

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem” – warto wsłuchać się w te słowa Jezusa, które są najwyższym wyrazem miłości Boga do człowieka. Użyty jest tu czasownik agapaó, który wskazuje na miłość doskonałą, która jest od zawsze i pozostaje na zawsze. Miłość, o której nas zapewnia jest wielka, niezmienna i zaprasza do odpowiedzi. Dzięki tej miłości, wierzący mogą kochać, bo pierwsi zostali umiłowani.

Jesteśmy kochani, mimo to czujemy się niekochani. Dlatego Miłość idzie dalej. Krzyż Jezusa ukazuje nam, że Bóg w pełni dzieli nasz los. Sam postanowił wziąć na siebie naszą samotność. Zapragnął odczuwać to co my – osamotnienie, pogardę.

Boże mój, Boże mój, dlaczego mnie opuściłeś?”. Niech te słowa staną się dla nas codzienną modlitwą w Wielkim Poście. Bo one nie są desperackim wołanie w próżnie, lecz zakładają, że – mimo opuszczenia – kochający Ojciec je słyszy.

——————————-

ks. Łukasz Soczek MS – Dyrektor Postulatu, mieszka w Dębowcu

——————————-