Między zyskiem, a stratą Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Między zyskiem, a stratą
30 czerwca 2021

Między zyskiem, a stratą

Środa, XIII Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie Świętych Pierwszych Męczenników Kościoła Rzymskiego

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?»
A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach.
Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

(Mt 8, 28-34)


„Każda strata niesie ze sobą zysk,
A każdy zysk niesie ze sobą stratę,
A z każdym końcem przychodzi nowy początek”.
(Danielle Steel)

„Prosili, żeby odszedł z ich granic”

Po uzdrowieniu człowieka opętanego przez złego ducha Jezus został odrzucony przez ludzi, ponieważ cenniejsze od uzdrowienia tego nieszczęśnika, było dla nich stado świń. Ta strata była dla nich zbyt dotkliwa, nie do przyjęcia. Ubolewamy nad ciasnotą i podłością, do których jest zdolne ludzkie serce, gdy odrzuca zwiastuna Dobrej Nowiny: «Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic» (Mt 8,34). Smutne to, ponieważ «światłość prawdziwa (…) przyszła do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli» (J 1,9-11).

W życiu zawsze coś tracimy lub zyskujemy. Największą stratą jest utrata przyjaźni z Bogiem, co zwiastuje potępienie na wieki. Robimy rachunek strat i zysków. Jeśli zabraknie perspektywy wieczności, nasze wybory mogą być tragiczne w skutkach. Jezus mówi w Ewangelii: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16,26). W innym miejscu czytamy: „Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6, 21).

„Nieszczęsny dar wolności”

Tak pisał w książce ks. prof. Józef Tischner. Wolność jest wielkim darem dla człowieka ale i bardzo odpowiedzialnym zadaniem. Wolność niesie wybory, których trzeba dokonać. Te pozornie małe i te zasadnicze, które Bóg uszanuje w tym życiu ale i w wieczności. W jednej z homilii w 1979 r. św. papież Jan Paweł II pytał: „Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka?” „Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale – pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego «wolno»? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć «nie» temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło”.

Kto chce zachować swoje życie straci je…

Kto uwierzył Jezusowi, Jego Miłości, ten prowadzi życie podobne do Mistrza. Jezus stracił w tym życiu wszystko: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć” (Łk 9,58). Stracił dobre imię, bo był przecież uznany za złoczyńcę i z ze złoczyńcami został ukrzyżowany. Został ogołocony ze wszystkiego. Nawet odzienie stracił. O Jego suknię los rzucili żołnierze.

Jezus całą nadzieję złożył w Ojcu. Taka jest logika Miłości. Jej kierunek jest od posiadania do ofiarowania. Zrozumiało to wielu świętych, którzy zapragnęli naśladować swojego Mistrza. Św. Brat Albert wszystko rozdał biednym. Talent malarski, młodość, całe swoje życie. Stracił wszystko. Stał się jałmużnikiem, chlebem dla głodnych, spragnionych miłości. Ale też zyskał największy skarb Boga i Niebo. Są takie straty, które są zyskiem ale są taż takie „zyski”, które są całkowitym bankructwem. Przywiązanie do grzechu, jest taką postawą, jakby się pielęgnowało i posiadało całe stado świń. Jezus chce nas od tych przywiązań uwolnić, bo jest Panem naszego serca i życia. Wybór należy na nas. Co ja dzisiaj tracę dla Jezusa i Jego Królestwa? Czy są we mnie jakieś „zyski”, które są „niepokojącą własnością”?

Tylko Boże Miłosierdzie, przyjęcie Dobrej Nowiny z wiarą ufną, może dać nam pokój serca i szczęście.

——————————-

ks. Kazimierz Wolan MS – duszpasterz, rekolekcjonista

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "