Mesjańska godność Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Mesjańska godność
2 października 2021

Mesjańska godność

Sobota, XXVI Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie świętych Aniołów Stróżów

W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?»
On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie».

(Mt 18, 1-5. 10)


Po wielu znakach uczynionych przez Jezusa uczniowie zdobywali coraz głębsze przekonanie o Jego Mesjańskiej „godności”. Umieściłem ostatnie słowo w cudzysłowie, gdyż pokazuje ono pewne zniekształcenie w ich (i naszym!) postrzeganiu królestwa Bożego. Ogłaszane przez Jezusa królestwo uczniowie widzieli w jedynych znanych sobie kategoriach: wielkości i znaczenia. Być Mesjaszem oznaczało największy prestiż. Każdy kto znalazłby się w Jego otoczeniu mógł liczyć na podobny honor. Tymczasem Jezus stawia przed uczniami dziecko oznajmiając im, że bycie-bez-znaczenia jest jedynym kluczem do królestwa niebieskiego. Trzeba przyznać, że jest to lekcja, którą trudno nam pojąć aż do dzisiejszego dnia.

W naszym świecie (również chrześcijańskim) dużo jest postaw oznaczających szukania prestiżu. Hierarchia kościelna najczęściej postrzegana jest w kategoriach godności. W swoich wyobrażeniach posługę odpowiedzialnego we wspólnocie łączymy zazwyczaj z większym prestiżem. Również w małżeństwach do kłótni nie dochodzi bynajmniej z powodu tego, że ktoś chce więcej służyć. Myślenie uczniów z dzisiejszego fragmentu Ewangelii bardzo dobrze oddaje to, co niepokoi nasze serca. Ciągle pobrzmiewa w nich pragnienie, które jeszcze w raju wąż zaszczepił w Adamie i Ewie: być wszechmocnym, wielkim jak Bóg. Tymczasem pragnienie to jest napędzane lękiem przed byciem pomijanym i bezwartościowym. Żaden zaś człowiek nie może kochać lękając się (por. 1 J 4, 18). Jezus zwraca nasze oczy ku temu co małe i bez znaczenia. Dopiero, gdy zaakceptujemy swoją własną kruchość stajemy się prawdziwie wolni, zdolni do miłości. Dopiero wówczas możemy wejść do królestwa Bożego.

Dzisiejsze wspomnienie liturgiczne zwraca nasze spojrzenie na postacie Aniołów Stróżów. Te czyste duchy stworzone zostały, by komunikować nam wolę Boga i strzec naszych dróg. Kończące dzisiejszy fragment ewangelii niezwykłe zdanie o tym, że Anioły maluczkich wpatrują się nieustannie w oblicze Boga uświadamia nam, że w bycie małym pozwala nam głębiej doświadczyć spotkania z Bogiem – oglądać Jego oblicze. Z tego zaś doświadczenia rodzi się największa godność człowieka – bycie umiłowanym dzieckiem Boga. Ta jedyna istotna godność w Kościele zmienia nasz sposób patrzenia na świat. Przestajemy szukać znaczenia, by zacząć rozglądać się za tymi, których możemy obdarzyć miłością.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)
    "